msn graffiti
msn graffiti

Wandalizm na nowym budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? Uwaga – to dzieło AI

Wandalizm na nowym budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? Uwaga – to dzieło AI

W ostatnich dniach na platformie TikTok pojawił się film wygenerowany przy użyciu sztucznej inteligencji, który przedstawia nowy budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MSN) w Warszawie, obmalowany graffiti.

msn w graffiti
Źródło: Tiktok.com, 18.11.2024

Wideo szybko zyskało popularność, wywołując liczne spekulacje o rzekomym akcie wandalizmu na jednym z najnowszych obiektów w stolicy. Warto jednak zwrócić uwagę, że film jest fałszywy, a przedstawiony na nim „wandalizm” to jedynie cyfrowa iluzja stworzona przez technologię AI.

Generatywna sztuczna inteligencja jako narzędzie dezinformacji

Film, który zyskał ogromną uwagę w mediach społecznościowych, jest przykładem na to, jak łatwo można wprowadzić w błąd opinię publiczną za pomocą nowych technologii. Został on stworzony za pomocą generatywnej sztucznej inteligencji, takiej jak deepfake lub narzędzi do generowania obrazów wideo, które potrafią realistycznie odwzorować obrazy, które w rzeczywistości nie istnieją. W tym przypadku, obiekt muzeum, który w rzeczywistości nie został pomalowany graffiti, w filmie pojawia się z wymyślonymi malunkami na elewacji.

Co mówi Muzeum?

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w odpowiedzi do ponownie udostępnionego nagrania na platformie X (dawniej Twitter) komentuje: „Budynek MSN-u nie został pokryty graffiti 👀. Prosimy o edycję posta i nieudostępnianie #fakenews ❌”

Jak działa sztuczna inteligencja w tworzeniu deepfake’ów?

Sztuczna inteligencja, która stoi za tego typu filmami, jest stosunkowo nową technologią, która umożliwia tworzenie bardzo realistycznych obrazów i wideo. Narzędzia deepfake, które zostały opracowane w ostatnich latach, pozwalają na manipulowanie obrazami i filmami w sposób, który jest niemal niemożliwy do odróżnienia od rzeczywistości. Technologia ta może być wykorzystywana zarówno do tworzenia fikcyjnych filmów w celach artystycznych, jak i do rozpowszechniania fałszywych informacji.

Filmy generowane przez sztuczną inteligencję mogą zmylić wielu użytkowników internetu, ponieważ są one wizualnie wiarygodne i często pozbawione jakichkolwiek wskazówek, które mogłyby sugerować ich sztuczność. W kontekście wandalizmu na budynku muzeum, technologia AI została użyta do stworzenia wrażenia, że ściany obiektu zostały pomalowane, mimo że w rzeczywistości nic takiego się nie wydarzyło.

Potencjalne skutki dezinformacji w erze cyfrowej

Rozprzestrzenianie fałszywych informacji, takich jak ten przypadek, jest coraz większym problemem w erze cyfrowej. Media społecznościowe, zwłaszcza TikTok, mają ogromny wpływ na opinie publiczne, a dezinformacyjne materiały potrafią szybko zdobyć popularność, często zanim zostaną zweryfikowane. W związku z tym rośnie potrzeba wprowadzenia skuteczniejszych metod weryfikacji treści publikowanych w internecie oraz edukacji użytkowników na temat zagrożeń związanych z technologią AI.

Wzrost użycia sztucznej inteligencji w tworzeniu treści

Technologie generatywne, takie jak deepfake, stały się powszechnie dostępne, co rodzi nowe wyzwania zarówno dla osób korzystających z internetu, jak i dla instytucji odpowiedzialnych za kontrolowanie treści publikowanych w sieci. Choć AI może być użyteczne w wielu dziedzinach, w tym w sztuce, edukacji czy rozrywce, to jej potencjał w zakresie dezinformacji stanowi poważne zagrożenie. Dlatego tak ważne jest, by użytkownicy internetu byli świadomi, że materiały wizualne w sieci nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość, szczególnie gdy używane są zaawansowane technologie takie jak sztuczna inteligencja.

Jakie wnioski możemy wyciągnąć?

Film o wandalizmie na nowym budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to przykład na to, jak łatwo można manipulować rzeczywistością za pomocą technologii AI. W rzeczywistości, obiekt nie został pomalowany, a film to jedynie wytwór sztucznej inteligencji.

Przypadek ten podkreśla znaczenie krytycznego myślenia w dobie cyfrowej, w której fałszywe informacje mogą rozprzestrzeniać się błyskawicznie, a technologie generatywne stają się coraz bardziej zaawansowane. Ważne jest, aby użytkownicy internetu nauczyli się weryfikować źródła i nie przyjmowali za pewnik tego, co widzą w sieci.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.