Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP – projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną.
Inicjatywa obejmuje powołanie Rady Nowej Konstytucji oraz zapowiedzi referendum dotyczącego kierunku polityki Polski wobec Unii Europejskiej. Według deklaracji Pałacu Prezydenckiego celem ma być „dostosowanie ustroju państwa do współczesnych wyzwań” oraz uporządkowanie relacji między najważniejszymi organami władzy.
Rada Nowej Konstytucji i pierwsze reakcje
Do Rady Nowej Konstytucji prezydent zaprosił m.in. byłą prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska oraz polityka i muzyka Paweł Kukiz. Kukiz publicznie poparł inicjatywę, podkreślając potrzebę zmian ustrojowych oraz zwiększenia udziału obywateli w procesach politycznych.
Według wypowiedzi prezydenta nowa ustawa zasadnicza miałaby otworzyć debatę nad modelem ustrojowym państwa, w tym nad możliwością wzmocnienia pozycji głowy państwa. W przestrzeni publicznej pojawiły się interpretacje sugerujące, że chodzi o system bardziej zbliżony do modelu prezydenckiego.
Spór z rządem
Projekt szybko stał się elementem konfliktu politycznego między Pałacem Prezydenckim a rządem premiera Donald Tusk. Przedstawiciele rządu argumentują, że obecnym priorytetem powinno być przestrzeganie obowiązującej konstytucji oraz stabilizacja sytuacji prawnej państwa, a nie rozpoczynanie procesu tworzenia nowego ustroju.
Debata toczy się równolegle ze sporem dotyczącym sądownictwa i statusu części sędziów nominowanych w ostatnich latach. W tym samym okresie prezydent wręczył 162 nominacje sędziowskie oraz krytykował działania części środowiska sędziowskiego, zarzucając mu podważanie legalności instytucji państwowych. W swoich wypowiedziach odnosił się również do ministra sprawiedliwości oraz sędziego Waldemar Żurek.
Krytycy projektu, w tym były prezydent Aleksander Kwaśniewski, oceniają inicjatywę jako przedsięwzięcie o charakterze przede wszystkim politycznym. Według części komentatorów projekt może służyć budowie własnej pozycji politycznej prezydenta oraz mobilizacji elektoratu konserwatywnego.
Czy istnieje społeczna potrzeba zmiany konstytucji?
Eksperci zwracają uwagę, że głębokie zmiany konstytucyjne najczęściej pojawiają się w momentach przełomowych – po transformacjach ustrojowych, kryzysach państwowych lub dużych zmianach społecznych. Obecnie nie widać jednak wyraźnego społecznego konsensusu dotyczącego potrzeby uchwalenia nowej konstytucji.
Dodatkowo sondaże publikowane po zapowiedzi projektu wskazują, że większość Polaków sceptycznie podchodzi zarówno do pomysłu zmiany ustawy zasadniczej, jak i do zwiększania kompetencji prezydenta. Badania pokazują również obawy społeczne dotyczące destabilizacji prawa i dalszego zaostrzenia konfliktu politycznego.
Realne szanse na zmianę ustawy zasadniczej
Zmiana Konstytucji RP wymaga większości kwalifikowanej w Sejmie oraz zgody Senatu, co w obecnym układzie politycznym wydaje się bardzo trudne do osiągnięcia. Bez szerokiego ponadpartyjnego porozumienia projekt ma ograniczone szanse realizacji. W praktyce oznacza to, że inicjatywa prezydenta może pełnić przede wszystkim funkcję politycznego sygnału i elementu debaty o kierunku państwa, nawet jeśli sama zmiana konstytucji pozostaje mało prawdopodobna w najbliższych latach.