Strajk w kopalni soli Solino. Minister energii komentuje sytuację

Strajk w kopalni soli Solino. Minister energii komentuje sytuację

Sytuacja w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. stała się punktem zapalnym po rozpoczęciu strajku głodowego przez czterech pracowników z NSZZ „Solidarność”. Protestujący wyrażają głęboki sprzeciw wobec rzekomego osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz braku wystarczających działań państwa w zakresie bezpieczeństwa surowcowego, co w ich ocenie może zagrażać infrastrukturze o znaczeniu strategicznym.

Minister energii Miłosz Motyka, odnosząc się do konfliktu, zadeklarował pełną gotowość do wsparcia Ministra Aktywów Państwowych w rozwiązaniu sporu w tej podległej Orlenowi spółce. Resort analizuje sytuację, zwracając jednak uwagę na stanowisko koncernu, według którego cztery z pięciu działających w kopalni związków zawodowych podpisało już porozumienie płacowe, gwarantujące załodze podwyżki oraz dodatkowe benefity.

W ramach działań na rzecz stabilności państwa, przedstawiciele rządu oraz Orlenu podkreślają, że Solino realizuje kluczowe inwestycje, w tym modernizację kawernowych magazynów ropy i paliw. Zapewniono, że ukończenie budowy nowoczesnych rurociągów solankowych znacząco wzmocniło bezpieczeństwo energetyczne kraju, a obecny protest nie wpływa na bieżącą efektywność wykorzystania strategicznej infrastruktury magazynowej.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.