stany zjednoczone przejmują kontrolę nad wenezuelą po zatrzymaniu nicolása maduro
stany zjednoczone przejmują kontrolę nad wenezuelą po zatrzymaniu nicolása maduro

Stany Zjednoczone przejmują kontrolę nad Wenezuelą po zatrzymaniu Nicolása Maduro

Stany Zjednoczone przejmują kontrolę nad Wenezuelą po zatrzymaniu Nicolása Maduro

Prezydent Donald Trump ogłosił pojmanie Nicolása Maduro w wyniku amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli. Podczas konferencji prasowej poinformowano, że w trakcie działań nie zginął żaden żołnierz USA, choć łączna liczba ofiar śmiertelnych w regionie sięgnęła 110 osób. Maduro, któremu amerykańska prokuratura zarzuca handel narkotykami i przestępstwa zbrojne, ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku. Operacja ta stanowi finał największej mobilizacji sił zbrojnych USA w obu Amerykach od czasów zimnej wojny, obejmującej również przejęcie tankowców z ropą.

Działania te poprzedziły wielomiesięczne napięcia i wyznaczenie przez Waszyngton 50 mln dolarów nagrody za informacje prowadzące do ujęcia wenezuelskiego polityka. Strona amerykańska argumentuje, że interwencja była niezbędna do rozbicia międzynarodowej organizacji przestępczej, której Maduro miał rzekomo przewodzić. Z kolei rząd w Caracas jeszcze przed zatrzymaniem prezydenta potępił te działania jako bezprawną agresję militarną i ogłosił stan wyjątkowy, konsekwentnie zaprzeczając wszelkim oskarżeniom o powiązania z kartelami narkotykowymi.

Według zapowiedzi Białego Domu, Stany Zjednoczone będą nadzorować sytuację w Wenezueli do czasu stabilizacji politycznej i przeprowadzenia bezpiecznej transformacji ustrojowej. Plan odbudowy kraju zakłada m.in. udział amerykańskich przedsiębiorstw energetycznych w naprawie infrastruktury naftowej, co ma umożliwić wznowienie eksportu surowców. Prezydent Trump zaznaczył jednocześnie, że siły USA pozostają w gotowości do przeprowadzenia kolejnych operacji, jeśli zajdzie potrzeba zabezpieczenia procesu przemian.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.