Drastyczne podwyżki na stacjach benzynowych stały się faktem, uderzając bezpośrednio w portfele kierowców w całym kraju. Gwałtowny wzrost cen wszystkich rodzajów paliw jest wynikiem destabilizacji na światowych rynkach surowców, wywołanej napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie.
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków mających na celu zahamowanie tej nagłej tendencji wzrostowej. Resort analizuje obecnie różne scenariusze, w tym potencjalne obniżki podatków oraz wprowadzenie regulacji marż, przy jednoczesnym ścisłym monitorowaniu sytuacji we współpracy z Ministerstwem Finansów.
W ramach doraźnych działań zdecydowano już o wydłużeniu czasu pracy kierowców cystern, co ma usprawnić logistykę i zapewnić pełną ciągłość dostaw do punktów sprzedaży. Przedstawiciele rządu zapewniają, że krajowe zapasy są wystarczające i apelują do obywateli o zachowanie spokoju oraz unikanie zakupów robionych pod wpływem paniki.