Od 1 marca ewakuowano łącznie ponad 2,8 tys. osób z bliskiego wschodu

Od 1 marca ewakuowano łącznie ponad 2,8 tys. osób z bliskiego wschodu

fot. Prajar90, CC0

Z najnowszego komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wynika, że trwa intensywna operacja ewakuacji obywateli RP z Bliskiego Wschodu, a nad ranem w Warszawie wylądowały dwa samoloty wojskowe ze 109 Polakami na pokładzie. Na scenie logistycznej liderem działań pozostaje Wojsko Polskie oraz służby konsularne MSZ, co pozwoliło na ewakuację łącznie ponad 2,8 tys. osób od 1 marca. Na drugim miejscu znajduje się priorytetowe udrożnienie lotów do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz wsparcie dla rodaków mających problem z tranzytem w dalekiej Azji.

Istotną zmianę odnotowano w statusie działań regionalnych – praktycznie zakończono już ewakuację z Izraela, Jordanii i Libanu, skąd przy pomocy polskich konsulów wyjechało łącznie ponad 1100 osób. Na czwartej pozycji wśród priorytetów rządu znalazło się przekazanie wszystkich samolotów rządowych (w tym dwóch Boeingów) do wyłącznej dyspozycji akcji ewakuacyjnej przy jednoczesnym zawieszeniu wszelkich lotów VIP. Pozostałe działania obejmują całodobowy monitoring sytuacji przez zespół zarządzania kryzysowego oraz gotowość do współpracy z Unią Europejską w zakresie współfinansowania lotów.

Badanie sytuacji operacyjnej wskazuje również na rosnącą rolę solidarności instytucji państwa, co potwierdza apel premiera o pilne przekazanie dodatkowych środków z NBP na przemysł zbrojeniowy. Dane te podkreślają utrwalenie się sprawnej logistyki państwowej oraz walkę o bezpieczeństwo obywateli na międzynarodowym podium. Rząd zapewnia, że akcja będzie kontynuowana tak długo, jak będzie wymagała tego sytuacja, aby każdy chętny Polak mógł bezpiecznie wrócić do kraju.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.