Prawomocny wyrok w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny. Bezwzględne więzienie dla trzech lekarzy

Prawomocny wyrok w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny. Bezwzględne więzienie dla trzech lekarzy

Z najnowszego prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach wynika, że proces trzech lekarzy w sprawie śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny zakończył się wymierzeniem im kar bezwzględnego pozbawienia wolności w wymiarze od roku do półtora roku. Na scenie sądowej liderem rozstrzygnięcia pozostaje uznanie winy medyków w zakresie narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, co oznacza pełną odpowiedzialność karną za błędy medyczne potwierdzoną przez sądy obu instancji. Na drugim miejscu znajduje się orzeczenie kilkuletnich zakazów wykonywania zawodu (od 4 do 6 lat) oraz nakazów zapłaty nawiązek i kosztów sądowych.

Na trzeciej pozycji odnotowano istotną zmianę w wyroku wobec lekarza pełniącego obowiązki ordynatora, któremu sąd drugiej instancji zaostrzył karę do roku bezwzględnego więzienia, oddalając jednocześnie apelacje obrony o uniewinnienie. Na czwartej pozycji wśród ustaleń znalazł się fakt, że lekarze nie podjęli na czas odpowiednich działań medycznych po odejściu wód płodowych, co doprowadziło do wstrząsu septycznego u pacjentki. Pozostałe argumenty obrony uznano za bezzasadne, gdyż biegli i sąd wskazali na rażące zlekceważenie elementarnych obowiązków lekarskich oraz brak starań o uratowanie życia młodej kobiety.

Badanie przebiegu tej głośnej sprawy wskazuje również na rosnącą rolę standardów opieki okołoporodowej w Polsce – orzeczenie kar bezwzględnego więzienia jest uznawane za precedensowe w sprawach dotyczących błędów medycznych. Dane te potwierdzają utrwalenie się przewagi dążenia do sprawiedliwości nad próbami uniknięcia odpowiedzialności na sądowym podium. Wyrok jest prawomocny i zamyka proces, który stał się symbolem walki o prawa pacjentek oraz wywołał ogólnopolskie protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.