polska w grupie liderów wsparcia dla ukrainy
polska w grupie liderów wsparcia dla ukrainy

Polska w grupie liderów wsparcia dla Ukrainy

Polska w grupie liderów wsparcia dla Ukrainy

https://www.flickr.com/people/45198836@N04, CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0

Podczas spotkania tzw. koalicji chętnych w Paryżu, premier Donald Tusk przedstawił rolę Polski w nadchodzącym procesie pokojowym oraz stabilizacji regionu po zakończeniu działań zbrojnych. Szef rządu poinformował, że Warszawa znajdzie się w wąskim gronie państw wiodących, odpowiedzialnych m.in. za kwestie logistyczno-organizacyjne oraz wypracowanie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Choć rozmowy nabierają konkretnego kształtu, polski premier wyraził dystans wobec obecnego stanowiska Rosji, podkreślając potrzebę wywarcia na Moskwę skutecznej presji międzynarodowej.

Współpraca w ramach koalicji ma koncentrować się na dwóch filarach: realnym zabezpieczeniu pokoju poprzez zdolności odstraszania oraz zaostrzaniu sankcji wobec agresora. Donald Tusk zaznaczył, że polskie zaangażowanie skupi się na zadaniach logistycznych, jednocześnie podtrzymując stanowisko o braku planów wysłania polskich jednostek wojskowych na terytorium Ukrainy. Uczestnicy szczytu analizowali również szczegółowe rozwiązania techniczne, które mają zapewnić trwałość ewentualnego zawieszenia broni w wymiarze lądowym, morskim i powietrznym.

Podczas rozmów nawiązano także do polskiej transformacji gospodarczej jako potencjalnego wzorca dla powojennej odbudowy Ukrainy. Według relacji premiera, strona amerykańska wskazała Polskę jako przykład kraju, który dzięki reformom skutecznie rozwinął swoją gospodarkę. Obecnie działania grupy państw wspierających Kijów mają na celu ujednolicenie stanowisk Unii Europejskiej oraz USA, aby stworzyć szeroki front państw zdolnych nie tylko do doprowadzenia do pokoju, ale także do późniejszego nadzoru nad przestrzeganiem jego warunków.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.