polska otrzymała 26 mld zł z kpo
polska otrzymała 26 mld zł z kpo

Polska otrzymała 26 mld zł z KPO

Polska otrzymała 26 mld zł z KPO

Polska gospodarka otrzymała znaczący zastrzyk finansowy, po tym jak do kraju wpłynęło 26 mld zł z Komisji Europejskiej w ramach czwartego i piątego wniosku o płatność z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Jak podało Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, łączna kwota środków pozyskanych dotychczas w ramach pięciu wniosków wynosi już 93 mld zł. Pieniądze z ostatniej transzy zostaną przeznaczone na dofinansowanie kluczowych inwestycji w ramach KPO, w tym w obszarach infrastruktury kolejowej, ochrony zdrowia oraz energetyki. Szacuje się, że realizacja całego planu KPO przyczyni się do wzrostu PKB Polski o 1,6 proc., stanowiąc ważny impuls inwestycyjny.

Z dotychczasowych środków KPO zawarto już 905 tys. umów na wsparcie przedsięwzięć o łącznej wartości przekraczającej 164 mld zł, co stanowi ponad dwie trzecie (68,3 proc.) wszystkich dostępnych funduszy. Ministerstwo planuje w grudniu złożyć kolejne dwa wnioski o wypłatę na kwotę ponad 30 mld zł, z perspektywą pozyskania w przyszłym roku ponad 100 mld zł. Ostatnie wnioski o płatność z KPO planowane są na rok 2026.

Kolejne kroki w procedurze wypłat są ściśle powiązane z finalizacją rewizji KPO, którą Polska złożyła we wrześniu. Po akceptacji zmian przez Kolegium Komisarzy, ostateczne przyjęcie zrewidowanej decyzji wykonawczej przez Radę UE ds. Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN) spodziewane jest 12 grudnia. Po formalnym zakończeniu rewizji otworzy się droga do złożenia szóstego i siódmego wniosku o płatność jeszcze pod koniec grudnia. Cały polski KPO, składający się z 57 inwestycji i 54 reform, opiewa na kwotę ok. 232 mld zł, z czego znaczną część przeznaczono na cele klimatyczne (ponad 40%) i transformację cyfrową (ponad 20%).

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.