pilne posiedzenie komitetu ds. bezpieczeństwa w związku z aktami dywersji na kolei
pilne posiedzenie komitetu ds. bezpieczeństwa w związku z aktami dywersji na kolei

Pilne posiedzenie komitetu ds. bezpieczeństwa w związku z aktami dywersji na kolei

Pilne posiedzenie komitetu ds. bezpieczeństwa w związku z aktami dywersji na kolei

fot. x.com / @Krytyczna_PL

Premier Donald Tusk ogłosił zwołanie pilnego, nadzwyczajnego posiedzenia Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie, które ma odbyć się we wtorek rano, będzie miało kluczowe znaczenie, zwłaszcza w kontekście ostatnich, niepokojących incydentów na polskiej kolei. W posiedzeniu mają wziąć udział najważniejsze osoby w państwie odpowiedzialne za bezpieczeństwo – w tym dowódcy wojskowi, szefowie służb specjalnych, oraz przedstawiciel Kancelarii Prezydenta, co podkreśla powagę sytuacji i jej rangę.

Decyzja premiera jest bezpośrednią reakcją na potwierdzone akty dywersji, do których doszło na trasach kolejowych. Jak poinformował sam Tusk, „najgorsze przypuszczenia” się sprawdziły – w miejscowości Mika na trasie Warszawa-Lublin doszło do zniszczenia toru kolejowego w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego. To zdarzenie jest uznawane za najnowszą odsłonę szerszej akcji dywersyjnej, której przejawy odnotowano już wcześniej, m.in. w rejonie Życzyna, gdzie maszynista zgłosił nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej.

Sprawą aktywnie zajmują się już polskie służby. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi śledztwo we współpracy z Policją, Prokuraturą oraz służbami kolejowymi bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Minister Tomasz Siemoniak potwierdził, że najnowsze ustalenia operacyjne zostały przekazane Premierowi Tuskowi, co najprawdopodobniej przyczyniło się do natychmiastowego zwołania posiedzenia Komitetu. Celem spotkania jest podjęcie decyzji co do dalszych działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej kraju.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.