Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” wchodzi w życie. Prezydent Nawrocki podpisał ustawy

Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” wchodzi w życie. Prezydent Nawrocki podpisał ustawy

Rządowy pakiet ratunkowy dla kierowców pod nazwą CPN, czyli Ceny Paliwa Niżej, oficjalnie wszedł w życie po błyskawicznej ścieżce legislacyjnej w parlamencie i podpisie prezydenta. Karol Nawrocki zatwierdził kluczowe dokumenty w dość nietypowych okolicznościach, bo na pokładzie samolotu. Nowe przepisy wprowadzają drastyczną obniżkę podatku VAT, co ma być bezpośrednią odpowiedzią na galopujące ceny wywołane niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Najważniejszym elementem nowej strategii rządu jest wprowadzenie mechanizmu cen maksymalnych, które będą ogłaszane przez Ministerstwo Energii i aktualizowane na wszystkich stacjach w całym kraju. Eksperci przewidują, że dzięki tej zdecydowanej interwencji realny koszt tankowania spadnie o około złotówkę i dwadzieścia groszy na każdym litrze, przynosząc ulgę portfelom Polaków jeszcze przed nadchodzącymi świętami. Choć pierwsze oficjalne obwieszczenie nowych stawek nastąpi w poniedziałek, kierowcy mogą spodziewać się realnych zmian na pylonach już od wtorku, co ma zatrzymać niebezpieczny trend zbliżania się ceny diesla do granicy dziewięciu złotych.

Operacja ta wiąże się z ogromnymi kosztami dla budżetu państwa szacowanymi na miliardy złotych, co wywołuje gorące dyskusje wśród ekonomistów obawiających się o długofalową stabilność finansów publicznych. Opozycja wytyka premierowi Tuskowi, że projekt jest jedynie poprawioną wersją ich wcześniejszych postulatów, podczas gdy zwolennicy koalicji chwalą rząd za asertywność i skuteczne wymuszenie na koncernach paliwowych ograniczenia marż handlowych. Mimo politycznych przepychanek dla przeciętnego użytkownika dróg liczy się przede wszystkim fakt, że tankowanie pełnego baku będzie teraz odczuwalnie tańsze, co w dobie globalnej niepewności rynkowej jest dla wielu osób rzadkim powodem do optymizmu.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.