obowiązkowa religia w szkołach to jeszcze nie ten moment
obowiązkowa religia w szkołach to jeszcze nie ten moment

Obowiązkowa religia w szkołach? To jeszcze nie ten moment

Obowiązkowa religia w szkołach? To jeszcze nie ten moment

Projekt, przygotowany przez Ordo Iuris na wniosek Stowarzyszenia Katechetów Świeckich dąży do zniesienia dotychczasowej dobrowolności nauczania religii. Obecnie uczeń może po prostu nie chodzić ani na religię, ani na etykę. Nowy projekt wprowadziłby obowiązkowy wybór – uczeń musiałby uczęszczać na jeden z tych przedmiotów.

Dodatkowo, projekt zakłada podniesienie wymiaru tych zajęć z jednej do dwóch godzin tygodniowo i umieszczanie ich w środku planu lekcji, co utrudniałoby rezygnację. Krytycy twierdzą, że takie rozwiązanie cofa polskie prawo do zasad Konkordatu z 1925 roku.

Mimo kontrowersji, w piątek 26 września 2025 r. Sejm nie odrzucił tego projektu, lecz skierował go do dalszych prac w komisjach. Oznacza to, że projekt żyje i będzie rozpatrywany, ale nie został jeszcze uchwalony. W szkołach wciąż obowiązują zasady wprowadzone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, czyli dobrowolne zajęcia w wymiarze jednej godziny tygodniowo.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.