09.04.2023
09.04.2023

Łapać złodzieja!

Łapać złodzieja!

Jak oszukuje nas Solidarna Polska we współpracy z Lasami Państwowymi.

Politycy Solidarnej Polski rozpoczęli zbiórkę podpisów pod projektem ustawy „W obronie polskich lasów”. Celem tej inicjatywy jest uderzenie w Unię Europejską oraz zdobycie poparcia dla idei, aby wyłącznie rząd mógł decydować o lasach i jego zasobach. Lasy Państwowe, instytucja pod wpływem Solidarnej Polski, angażuje leśników do zbierania podpisów.

Obywatelska inicjatywa? - tylko z nazwy

W kwietniu 2023 roku politycy partii Solidarna Polska rozpoczęli zbieranie podpisów pod projektem obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej 

"W obronie polskich lasów"

Jednakże, inicjatywa ta jest „obywatelska” jedynie z nazwy, ponieważ politycy Solidarnej Polski angażują wszystkie dostępne środki państwowe, aby w jak najszybszym tempie zebrać wymagane podpisy.

Działacze tej partii twierdzą, że inicjatywa ma na celu ochronę polskich lasów przed Unią Europejską, jednakże, według krytyków, jest to jedynie sposób na umocnienie ich politycznego imperium i dalsze czerpanie zysków z wycinki lasów.

Przeszyta fałszem strona internetowa

Jest ona pełna przekłamań takich jak np. twierdzenie, że Unia Europejska zakaże wstępu zwykłym obywatelom do 30% lasów.

– To jest klasyczna sytuacja z gatunku: złodziej krzyczy “łapać złodzieja”. Prawda jest taka, że polskich lasów nie trzeba dziś bronić przed Unią Europejską, tylko przed ludźmi Zbigniewa Ziobry, którzy z Lasów Państwowych uczynili sobie partyjny folwark. Do wielu lasów w Polsce dzisiaj nie ma wstępu ze względu na zmasowane wycinki. Pseudo-obywatelska inicjatywa ustawodawcza Solidarnej Polski to kolejny chochoł, który ma straszyć Polaków i wspierać kampanię wyborczą ludzi Ziobry

Skandal za skandalem

Media informują o kolejnych skandalach w Lasach Państwowych, które wykazują, że Solidarna Polska wykorzystuje tę instytucję do wzmocnienia swojego imperium politycznego. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła liczne nieprawidłowości w działalności Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, w tym używanie samochodów służbowych do prywatnych celów i zakup telefonów komórkowych o wartości 9000 złotych dla urzędników. Śledztwo dziennikarskie Frontstory i OKO.press wykazało, że Lasy Państwowe wydały blisko

13 milionów złotych

na materiały sponsorowane przez zaprzyjaźnione z rządem prawicowym media w ciągu dwóch lat. Pieniądze z wycinki lasów są przekazywane instytucjom i organizacjom blisko związanym z politykami Solidarnej Polski w ramach konkursów.

Tylko zyski się liczą - politycy wykorzystują instytucję dla własnego imperium

Zyski Lasów Państwowych nie zasilają budżetu państwa, a jedynie niewielka część wypracowanych przez Lasy Państwowe środków trafia do publicznej kasy. Pomimo rosnących zysków Lasów Państwowych, w latach 2016–2021 suma rocznych wydatków tej instytucji na ochronę przyrody (suma wydatków bezpośrednich i dofinansowanie działalności parków narodowych ze środków Funduszu Leśnego)

spadła o 17%

 i była w 2021 r. równa

zaledwie 0,5% przychodów Lasów Państwowych.

 Na wynagrodzenia wydano w tym samym roku 59 razy więcej.

Nie podpisuj!

Petycja nie ma nic wspólnego z ochroną polskich lasów, gra toczy się o ochronę zysków z ich wycinki! Jej autorami są posłowie Solidarnej Polski i tak naprawdę petycja ma na celu tylko zdobyć wasze dane. Nie podpisujcie tego bubla i podajcie tę informację dalej, by wasi bliscy nie dali się na to nabrać.

Źródła:

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Sprawa Jeffreya Epsteina to bez wątpienia jedna z największych i najbardziej mrocznych afer o podłożu pedofilskim w XXI wieku. Niezwykle trudno zamknąć ją w jednym segregatorze - akta sądowe zawierają ponad 1500 nazwisk, setki maili i nagrań, a nowe fakty wciąż są ujawniane przez Departament Sprawiedliwości USA. To nie tylko historia o handlu ludźmi w celach seksualnych.

W Parlamencie Europejskim doszło do głosowania, które wywołało falę komentarzy i kontrowersji, szczególnie w mediach społecznościowych polskich polityków. Przedmiotem sporu była poprawka zgłoszona przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), która miała dodać do dokumentu zapis stwierdzający, że „tylko biologiczne kobiety mogą zajść w ciążę”. Poprawka ta została jednak odrzucona stosunkiem głosów 200 za do 233 przeciw, przy 107 głosach wstrzymujących się.

Nadzwyczajna Komisja do spraw Ochrony Zwierząt poparła projekt zakazujący używania fajerwerków. Podczas posiedzenia 10 lutego komisja rozpatrywała dwa projekty – Darii Gosek-Popiołek z Lewicy oraz Katarzyny Piekarskiej z KO – decydując, że wiodącym będzie projekt Katarzyny Piekarskiej. Zakłada on zmiany w ustawie o ochronie zwierząt oraz w ustawie o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego, a drugie czytanie nowelizacji może odbyć się jeszcze w tym tygodniu.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wydał przełomowy wyrok w precedensowej sprawie o naruszenie dóbr osobistych, uznając, że szkoła ma obowiązek respektowania tożsamości płciowej uczniów. Sprawa dotyczyła sytuacji, w której osoba transpłciowa funkcjonuje w ramach odczuwanej tożsamości płciowej, ale nie przeszła jeszcze przez sądowe uzgodnienie płci.

Zapomnijcie o zamaskowanych szpiegach i tajnych spotkaniach. Współczesny rosyjski sabotaż w Europie wygląda zupełnie inaczej i jest przerażająco banalny. Jak wynika z najnowszego raportu opisanego przez „The New Yorker” i analizowanego przez serwis Demagog, rosyjskie służby zmieniły model działania.