Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nową przewodniczącą partii polska 2050

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nową przewodniczącą partii polska 2050

fot. Gov.pl, CC BY 3.0

W sobotę wieczorem, 31 stycznia 2026 r., rozstrzygnęły się losy przewodnictwa w partii Polska 2050. W powtórzonej drugiej turze wyborów wewnętrznych zwyciężyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, obecna minister funduszy i polityki regionalnej. Nowa liderka zastąpi na tym stanowisku założyciela ugrupowania, Szymona Hołownię, którego kadencja dobiegła końca.

Głosowanie, które odbyło się w formie elektronicznej, zakończyło się o godzinie 22:00. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zdobyła 350 głosów, pokonując swoją kontrkandydatkę, Paulinę Hennig-Kloskę, na którą zagłosowało 309 członków partii. Proces wyborczy cieszył się bardzo wysoką frekwencją, która wyniosła 94 proc. Poprzednia próba wyłonienia liderki z 12 stycznia została unieważniona z powodu problemów technicznych, co zmusiło władze partii do zmiany dostawcy systemu do głosowania.

Nowa przewodnicząca w swoim pierwszym wystąpieniu w mediach społecznościowych podziękowała za zaufanie i zapowiedziała dalszą współpracę zarówno z Szymonem Hołownią, jak i Pauliną Hennig-Kloską. Z kolei ustępujący lider podkreślił, że partia wchodzi w nowy etap z wizją i odwagą, a zakończenie procesu wyborczego pozwoli formacji skupić się na odzyskiwaniu zaufania wyborców.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.