donald trump rozmawiał z władimirem putinem tuż przed szczytem z wołodymyrem zełenskim
donald trump rozmawiał z władimirem putinem tuż przed szczytem z wołodymyrem zełenskim

Donald Trump rozmawiał z Władimirem Putinem tuż przed szczytem z Wołodymyrem Zełenskim

Donald Trump rozmawiał z Władimirem Putinem tuż przed szczytem z Wołodymyrem Zełenskim

The White House, Public domain

Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem na krótko przed zaplanowanym spotkaniem z Wołodymyrem Zełenskim w Mar-a-Lago. Kontakt ten, opisany przez amerykańskiego polityka jako konstruktywny, został oficjalnie potwierdzony przez rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa. Rozmowa odbyła się około godziny przed oficjalnym przyjęciem prezydenta Ukrainy w rezydencji w Palm Beach, gdzie w obecności mediów zaplanowano dyskusje o dalszych losach konfliktu.

Sytuacja ta wpisuje się w obserwowany wcześniej schemat kontaktów dyplomatycznych. Podobna sekwencja zdarzeń miała miejsce w październiku, kiedy rosyjski przywódca skontaktował się z Trumpem bezpośrednio przed wizytą Zełenskiego w Waszyngtonie, dotyczącą m.in. wsparcia militarnego. Media powołują się na wcześniejsze raporty sugerujące, że terminy tych rozmów mogły być konsultowane przez doradców obu stron w celu zsynchronizowania ich z kluczowymi spotkaniami przedstawicieli USA i Ukrainy.

Prezydent Zełenski przybył na Florydę po wizycie w Kanadzie, gdzie konsultował się z premierem Markiem Carneyem. W oficjalnych komunikatach ukraiński przywódca podkreślił wagę dyplomatycznej i militarnej jedności Zachodu, dziękując grupie europejskich liderów oraz sekretarzowi generalnemu NATO za dotychczasową koordynację działań. Po zakończeniu negocjacji z Donaldem Trumpem planowana jest kolejna runda rozmów z partnerami z Europy oraz sojuszu północnoatlantyckiego.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.