trump i putin szykują się do spotkania
trump i putin szykują się do spotkania

Czy dojdzie do przełomowego spotkania Trump–Putin?

Czy dojdzie do przełomowego spotkania Trump–Putin?

Czy dojdzie do przełomowego spotkania Trump–Putin?

W ciągu najbliższych dni może dojść do jednego z najważniejszych dyplomatycznych spotkań od początku wojny w Ukrainie. Zarówno Biały Dom, jak i Kreml potwierdzają przygotowania do rozmów między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Według doniesień, miejsce rozmów miałoby znajdować się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Co mówią sygnały z Waszyngtonu i Moskwy?

Jest szansa, że wkrótce dojdzie do spotkania z prezydentem Władimirem Putinem – ogłosił w środę Donald Trump, zaznaczając, że nie chce rozmawiać „dla samego spotkania”. Głównym celem miałoby być zakończenie wojny w Ukrainie.

Według CNN, planowane jest najpierw spotkanie bilateralne Trump–Putin, a następnie rozmowy trójstronne z udziałem Wołodymyra Zełenskiego. Jednak ze względu na kwestie logistyczne i brak ostatecznych ustaleń, nie ma pewności, że szczyt odbędzie się już w przyszłym tygodniu.

Co ustalono na linii Waszyngton–Moskwa?

Sekretarz stanu Marco Rubio przekazał, że wysłannik USA, Steve Witkoff, spotkał się z Putinem w Moskwie. – To był dobry dzień, ale pozostaje jeszcze wiele do zrobienia – skomentował. Po raz pierwszy w obecnej administracji pojawiły się – według niego – konkretne sygnały dotyczące warunków, na jakich Rosja mogłaby zakończyć wojnę.

Rubio podkreślił, że nie dyskutowano jeszcze szczegółowo zawieszenia broni, ale USA mają już „lepsze pojęcie” o rosyjskich oczekiwaniach. – Zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy będą musieli pójść na ustępstwa – zaznaczył.

Czy Trump rzeczywiście chce pokoju?

Biały Dom poinformował, że prezydent Trump jest gotowy do rozmów zarówno z Putinem, jak i Zełenskim, o ile rozmowy te miałyby realną szansę doprowadzić do zakończenia wojny.

Jurij Uszakow z Kremla ogłosił, że miejsce spotkania zostało już ustalone, choć nie odniósł się do propozycji rozmów trójstronnych. Według niego szczyt mógłby odbyć się już w przyszłym tygodniu, choć dokładna data wciąż zależy od stanu przygotowań.

A co na to Kreml?

Rosyjskie źródła cytowane przez Reutersa donoszą, że Putin nie zamierza ulegać ewentualnemu ultimatum Trumpa w sprawie nowych sankcji. Kreml ma uważać, że znajduje się obecnie w silniejszej pozycji – zarówno militarnie, jak i politycznie – a poprawa relacji z USA nie jest jego priorytetem.

Putin ma być też sceptyczny wobec skuteczności kolejnych amerykańskich sankcji gospodarczych. Jego zdaniem wcześniejsze restrykcje nie przyniosły Moskwie poważniejszych szkód, a wojna trwa już miesiące.

Co sądzi Zełenski?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że po spotkaniu Witkoffa z Putinem odbył konsultacje z Donaldem Trumpem. W wieczornym wystąpieniu powiedział, że „wydaje się, iż Rosja jest teraz bardziej skłonna do zawieszenia broni”, choć zaznaczył, że nie należy popadać w nadmierny optymizm.

Czy neutralny grunt w ZEA pomoże?

Choć spotkanie Trump–Putin staje się coraz bardziej realne, wokół planowanego szczytu wciąż unosi się wiele znaków zapytania. Neutralne miejsce – Zjednoczone Emiraty Arabskie – może pomóc utrzymać balans między stronami, ale kluczem do sukcesu będzie gotowość do realnych ustępstw.

Czy Trump planuje rozmawiać z pozycji siły?

Plany Trumpa – w tym nałożenie wtórnych sankcji na kraje kupujące rosyjską ropę oraz podniesienie ceł na towary z Indii i potencjalnie Chin – pokazują, że jego agresywna polityka gospodarcza nadal ma być głównym narzędziem nacisku, także w trakcie negocjacji pokojowych.

Co dalej?

Czy spotkanie rzeczywiście dojdzie do skutku? Czy będzie krokiem w stronę zakończenia wojny? A może stanie się kolejną rozgrywką geopolityczną bez realnych konsekwencji dla Ukrainy?

Świat będzie się temu przyglądał z napięciem.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.