kontrowersje wokół groka od elona muska
kontrowersje wokół groka od elona muska

Kontrowersje wokół Groka od Elona Muska

Kontrowersje wokół Groka od Elona Muska

Narzędzie sztucznej inteligencji Grok, zintegrowane z platformą X, znalazło się w centrum debaty publicznej po wykryciu luk umożliwiających generowanie treści o charakterze seksualnym bez zgody osób portretowanych. Użytkownicy wykorzystywali system do tworzenia realistycznych fotomontaży, które w niektórych przypadkach dotyczyły również osób nieletnich. Firma xAI przyznała, że zidentyfikowano błędy w zabezpieczeniach i zadeklarowała pilne prace nad uszczelnieniem filtrów blokujących zapytania naruszające prawo, w tym materiały typu CSAM.

Na incydenty zareagowały administracje państwowe w Europie i Azji. Francuscy ministrowie odpowiedzialni za gospodarkę i cyfryzację skierowali sprawę do prokuratury oraz organu regulacyjnego Arcom, domagając się natychmiastowego usunięcia nielegalnych treści. Z kolei indyjskie Ministerstwo Technologii wyznaczyło platformie X 72-godzinny termin na przedstawienie raportu z działań naprawczych. Eksperci cytowani przez agencję Bloomberg wskazują, że sytuacja ta uwypukla trudności w moderacji zaawansowanych modeli językowych, które mimo deklarowanych barier, wciąż mogą być manipulowane przez użytkowników.

W Polsce do sprawy odniósł się minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który wykorzystał ten przykład do podkreślenia wagi nowych regulacji prawnych. Szef resortu zaapelował o szybkie podpisanie ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA), która znajduje się obecnie na etapie procedowania przez Prezydenta RP. Według Ministerstwa Cyfryzacji nowe przepisy mają zapewnić państwu skuteczniejsze narzędzia do walki z nielegalnymi treściami w internecie oraz wzmocnić ochronę godności i prywatności użytkowników platform społecznościowych.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.