top 5 dezinformacyjnych afer 2025 roku
top 5 dezinformacyjnych afer 2025 roku

TOP 5 DEZINFORMACYJNYCH AFER 2025 ROKU

TOP 5 DEZINFORMACYJNYCH AFER 2025 ROKU

Rok 2025 to prawdziwe siedlisko dezinformacji. Deepfake’i, AI‑generowane filmy i fake newsy zalewały sieć – od absurdalnych nagrań celebrytów, przez polityków w wymyślonych scenach, po globalne kryzysy, które nigdy się nie wydarzyły. W naszym TOP 5 pokazujemy najgłośniejsze i najbardziej wpływowe afery, które udowadniają, jak łatwo technologia manipuluje opinią publiczną i miesza prawdę z fikcją.

Deepfake lekarzy z TikToka

W 2025 pojawiły się setki wideo AI, pokazujących fałszywych lekarzy, którzy sugerowali suplementy czy leki, które mają cudowne właściwości”. Deepfake’y były tłumaczone jako wypowiedzi ekspertów, a potem wykorzystywane do sprzedaży produktów i dezinformacji zdrowotnej. (The Guardian)

Deepfake w polityce (Filipiny)

W kampaniach politycznych w Filipinach pojawiały się AI-generowane postacie (np. chłopcy czy starsze kobiety) cytujące polityczne argumenty, które NIE były wypowiadane w rzeczywistości.
(Fortune)

Deepfake w konflikcie Indii i Pakistanu

Podczas konfliktu Indie–Pakistan w maju 2025 media społecznościowe zalała fala zmanipulowanych filmów i obrazów AI, które przedstawiały bombardowania, wypowiedzi polityków itp., często bez źródła lub potwierdzenia.
(IFJ)

Viralowe AI-generowane rasistowskie fake video

AI tworzyło materiały przedstawiające fałszywe napaści i sceny, które nigdy się nie wydarzyły, często powiązane z polityką i nienawiścią wobec mniejszości. Filmy te stały się narzędziem do wzbudzania społecznego oburzenia i anty-mniejszościowych narracji.  (Axios)

Deepfake w Polsce — profesor Bielecki

Polski fact-checker opisał deepfake wideo wykorzystujący wizerunek prof. Krzysztofa Bieleckiego, w którym rzekomo ujawniał „prawdę o szczepionkach na COVID-19”. Profesor nigdy tego nie powiedział.  (Demagog)

W 2025 prawda musiała walczyć z deepfake’ami. Warto być sceptycznym. 

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.