intensyfikacja działań zbrojnych na ukrainie w okresie świątecznym
intensyfikacja działań zbrojnych na ukrainie w okresie świątecznym

Intensyfikacja działań zbrojnych na Ukrainie w okresie świątecznym

Intensyfikacja działań zbrojnych na Ukrainie w okresie świątecznym

25 grudnia Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował o zmasowanej ofensywie przeprowadzonej przez siły rosyjskie w ciągu ostatniej doby. Według raportu odnotowano jeden atak rakietowy, 80 nalotów oraz użycie blisko 6,4 tys. dronów kamikaze i niemal 200 bomb kierowanych. Działania te koncentrowały się m.in. na ukraińskiej sieci energetycznej, co doprowadziło do przerw w dostawie prądu w wielu regionach. Ataki dotknęły obwody: odeski, doniecki, charkowski, sumski i zaporoski, gdzie odnotowano osoby ranne wśród cywilów.

W cieniu trwających walk prezydent Wołodymyr Zełenski zaprezentował zaktualizowaną propozycję zakończenia konfliktu, składającą się z 20 punktów. Dokument ten stanowi ewolucję wcześniejszych założeń negocjacyjnych omawianych na szczeblu międzynarodowym. Propozycja przewiduje utrzymanie pełnej suwerenności państwowej przy jednoczesnej akceptacji faktycznej utraty kontroli nad częścią Donbasu, jednak bez formalnego uznania rosyjskiej aneksji tych terytoriów oraz Krymu. Warunkiem koniecznym byłoby wycofanie się wojsk rosyjskich z obwodów: dniepropietrowskiego, mikołajowskiego, sumskiego i charkowskiego.

Projekt zakłada powołanie „Rady Pokoju”, która miałaby nadzorować wdrażanie postanowień umowy. W jej skład weszliby przedstawiciele Ukrainy, Rosji, USA, NATO oraz państw europejskich, a roli przewodniczącego podjąłby się Donald Trump. Plan kładzie nacisk na przyszłe członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej i nie zawiera zapisu o zakazie wstąpienia kraju do struktur NATO. Co istotne, dokument nie przewiduje udziału Chin w procesie pokojowym, co dotychczas było jednym z kluczowych postulatów strony rosyjskiej.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.