jak rozpoznać czy jesteś w upside down informacyjnym
jak rozpoznać czy jesteś w upside down informacyjnym

Jak rozpoznać czy jesteś w Upside Down informacyjnym?

Jak rozpoznać czy jesteś w Upside Down informacyjnym?

W grudniu fani serialu „Stranger Things” z niecierpliwością czekają na kolejną porcję odcinków ostatniego sezonu. Produkcja słusznie zdecydowała się rozłożyć premiery na trzy daty. Dzięki temu umiejętnie manipuluje uwagą widza, który niemal przebiera nóżkami, czekając na powiadomienie o nowych odcinkach już dostępnych w jego kraju.

„Stranger Things” towarzyszy mi od kilku lat. Dopiero dorastając człowiek uświadamia sobie, jak wiele ukrytych warstw kryje ta produkcja. Nie chodzi tylko o równolegle istniejącą kopię miasta Hawkins, znajdującą się w destrukcyjnych ciemnościach, ani wyłącznie o walkę z pochodzącymi stamtąd kreaturami. To także opowieść o konfrontacji z lękiem, samotnością i mechanizmami kontroli, które potrafią przeniknąć do pozornie normalnej rzeczywistości.

Ostatnio przyszła mi refleksja, która może zabrzmi jak zboczenie zawodowe, że Hawkins w wersji Upside Down można dostrzec również w naszym, realnym świecie. Nie interpretujmy tego dosłownie, w kontekście budynków czy przestrzeni, lecz samego procesu. Iluzoryczna normalność, próba oswojenia przybysza z miejscem, które przecież wygląda dokładnie tak samo jak jego dom, to klasyczne przykłady tego, jak działa dezinformacja.

W Hawkins długo nikt nie chce wierzyć, że dzieje się coś złego. Skoro laboratorium funkcjonuje, skoro władze uspokajają, skoro oficjalne komunikaty brzmią poprawnie, to nie ma przecież powodu do paniki. Problem w tym, że zło w „Stranger Things” rośnie w ciszy i w braku pytań. Modus operandi antagonistów, takich jak Vecna Mind Flayer różni się od siebie, choć cel mają wspólny. Vecna wybiera tych, którzy są samotni i przeciążeni emocjami. Dezinformacja funkcjonuje w identyczny sposób, albowiem trafia tam, gdzie ludzie odczuwają strach, złość lub bezsilność, i podsuwa im prostą narrację. 

Z kolei Mind Flayer zmusza ludzi, by działali przeciwko sobie, często nie zdając sobie sprawy, że są częścią większego mechanizmu. W świecie informacji tę rolę przejmują algorytmy, polityczne narracje i cyniczni „gracze”, którzy doskonale wiedzą, że chaos się opłaca.

Opuszczenie Upside Down nie polega na otrzymaniu komunikatu: „sprawdź źródło”. Zauważmy, że w serialu nikt nie wychodzi z tego świata w pojedynkę. Potrzebne są mapa, światło i ludzie, którzy solidarnie chcą sprawdzić, co się dzieje i spróbować znaleźć rozwiązanie. 

Dlatego pytanie nie brzmi: czy Upside Down istnieje.

Pytanie brzmi: czy umiemy zauważyć moment, w którym do niego wchodzimy? 

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.