w ten weekend wraca czas zimowy – śpimy godzinę dłużej
w ten weekend wraca czas zimowy – śpimy godzinę dłużej

W ten weekend wraca czas zimowy – śpimy godzinę dłużej

W ten weekend wraca czas zimowy – śpimy godzinę dłużej

Już w najbliższą noc z soboty na niedzielę, z 25 na 26 października 2025 roku, w Polsce nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. Zgodnie z rozporządzeniem, o godzinie 3:00 nad ranem należy cofnąć wskazówki zegarów na godzinę 2:00. Oznacza to, że osoby, które nie pracują w nocy, zyskają dodatkową godzinę snu, jednak jednocześnie nadejście czasu zimowego wiąże się z wcześniejszym zapadaniem zmroku w ciągu dnia.

Brak porozumienia w UE ws. zniesienia zmiany czasu

Mimo wieloletnich dyskusji i propozycji Komisji Europejskiej popartej przez Parlament Europejski, kwestia zniesienia zmiany czasu na terenie Unii Europejskiej wciąż pozostaje nierozwiązana. Projekt utknął w Radzie UE, gdyż państwa członkowskie nie są w stanie osiągnąć porozumienia co do tego, czy na stałe pozostać przy czasie letnim, czy zimowym.

Zmiana czasu obowiązuje przynajmniej do 2026 roku

Obecny stan rzeczy oznacza, że zgodnie z polskim rozporządzeniem i unijnymi regulacjami, mechanizm przestawiania zegarków będzie kontynuowany co najmniej do 2026 roku. Choć temat jest regularnie podnoszony, a liczne kraje i obywatele popierają rezygnację z tej praktyki, najnowsza zmiana czasu na zimowy nie jest, jak dotąd, ostatnią.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.