Trzęsienie ziemi w SOP: Miażdżący audyt i dymisje po decyzjach rządu

Trzęsienie ziemi w SOP: Miażdżący audyt i dymisje po decyzjach rządu

fot. Gov.pl, CC BY 3.0

W Służbie Ochrony Państwa (SOP) doszło do gwałtownych zmian kadrowych. Kontrola ujawniła m.in. błędy w zarządzaniu, które wcześniej skutkowały poważnymi wpadkami, takimi jak kradzież auta rodziny premiera czy incydenty z dronami nad rządowymi obiektami. Pełniący obowiązki komendanta, płk Tomasz Jackowicz, odwołał czterech dyrektorów oraz jednego zastępcę dyrektora kluczowych pionów formacji. Decyzja ta jest bezpośrednim efektem audytu zleconego przez podległe premierowi MSWiA.

Dotychczasowy komendant, gen. bryg. Radosław Jaworski (obecnie zawieszony), miał stosować kontrowersyjne metody, w tym nadużywanie badań wariograficznych wobec podwładnych przy jednoczesnym nagradzaniu zaufanych osób.

Sytuację wewnątrz formacji zaostrza konflikt na linii rząd-prezydent. Prezydent Karol Nawrocki nie wyraził zgody na formalne odwołanie gen. Jaworskiego, co zmusiło MSWiA do zastosowania procedury zawieszenia i wyznaczenia p.o. komendanta. Resort zapowiada, że to nie koniec zmian, a nowy szef SOP ma przeprowadzić dogłębną weryfikację całej polityki kadrowej, aby przywrócić standardy bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.