piesel dla zwierząt, czyli nowy i płatny obowiązek dla właścicieli psów i kotów
piesel dla zwierząt, czyli nowy i płatny obowiązek dla właścicieli psów i kotów

PiESEL dla zwierząt, czyli nowy i płatny obowiązek dla właścicieli psów i kotów

PiESEL dla zwierząt, czyli nowy i płatny obowiązek dla właścicieli psów i kotów

Rząd planuje wprowadzić nowy, obowiązkowy system identyfikacji dla zwierząt domowych, który znacząco wpłynie na właścicieli psów i kotów. Głównym elementem zmian jest utworzenie Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), który ma stanowić kluczowe narzędzie w walce z narastającym problemem bezdomności. System, którego uruchomienie przewidywane jest na 2025 rok, będzie gromadził podstawowe dane identyfikacyjne zwierząt oraz ich opiekunów, a jego administracją zajmie się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Lekarze weterynarii będą zobowiązani do wprowadzania danych do rejestru.

Rejestracja w systemie KROPiK ma być obowiązkowa i odpłatna dla właścicieli, co oznacza dodatkowe koszty. Dotyczyć to będzie wszystkich psów i kotów urodzonych po wdrożeniu systemu, a także tych zwierząt, które zostaną przekazane nowym opiekunom (sprzedaż, adopcja) lub trafią do schroniska. Oznakowanie musi nastąpić najpóźniej podczas pierwszego obowiązkowego szczepienia przeciwko wściekliźnie lub przed ukończeniem 12. miesiąca życia w przypadku kotów, a za niedopełnienie obowiązku grozić będzie kara grzywny. Dla pozostałych czworonogów, które mają już stały dom, rejestracja pozostanie dobrowolna.

KROPiK ma nie tylko pomóc w walce z bezdomnością, ale także usprawnić zarządzanie opieką weterynaryjną. Rejestr zapewni bezpłatny dostęp do danych służbom, takim jak Policja, Inspekcja Weterynaryjna i weterynarze, ułatwiając szybką identyfikację. Planowana jest również integracja systemu z aplikacją mObywatel, co umożliwi właścicielom m.in. przegląd danych, ich aktualizację, śledzenie terminów szczepień oraz zgłaszanie zaginięć lub znalezienia zwierzęcia.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.