„antyczny napaleniec” razem z innymi piosenkami ai przejmuje polską scenę muzyczną
„antyczny napaleniec” razem z innymi piosenkami ai przejmuje polską scenę muzyczną

„Antyczny Napaleniec” razem z innymi piosenkami AI przejmuje polską scenę muzyczną

„Antyczny Napaleniec” razem z innymi piosenkami AI przejmuje polską scenę muzyczną

Fala utworów generowanych przez sztuczną inteligencję opanowała polską playlistę „Viral 50” na Spotify, wywołując skrajne reakcje wśród słuchaczy. W ostatnich tygodniach polska lista najchętniej udostępnianych piosenek na Spotify została zdominowana przez utwory stworzone w całości lub częściowo za pomocą sztucznej inteligencji. Wiele z tych kawałków to parodie, pastisze rapu i techno, czy żartobliwe kreacje fikcyjnych „artystów”, często zawierające wulgarny język. Chociaż dla niektórych użytkowników jest to niewinna zabawa, zjawisko budzi kontrowersje i obawy, czy algorytmy nie zaczną wypierać prawdziwych twórców, a listy przebojów nie zmienią się w festiwal memów.

Eksperci wskazują, że ten nagły wzrost popularności jest napędzany przez łatwość tworzenia takich piosenek oraz siłę trendów w mediach społecznościowych. Wystarczy krótki viralowy klip, najczęściej na TikToku, by utwór wygenerowany przez AI szybko trafił na szczyt listy. Obecnie w pierwszej dziesiątce najbardziej viralowych piosenek w Polsce niemal 90% stanowią kawałki stworzone w ten sposób, za którymi stoją konta takie jak „Kutas Records”.

Sytuacja ta spotkała się z ostrą krytyką ze strony internautów. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy wyrażających zmęczenie obecnością muzyki AI. Krytycy zastanawiają się, czy słuchacze traktują te utwory poważnie, czy jest to tylko chwilowy trend, jednocześnie martwiąc się o niski poziom i przyszłość polskiej sceny muzycznej.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Przemysł odzieżowy jako źródło 10% globalnej emisji gazów cieplarnianych i narastający problem mikroplastiku w ekosystemach wodnych. Skala zanieczyszczeń generowanych przez model ultra-fast fashion oraz mechanizmy greenwashingu maskujące realny wpływ syntetycznych tkanin na środowisko.

Sejm podjął ostateczną decyzję w sprawie głośnej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, znanej szerzej jako lex kibic, jednak koalicja rządząca nie zdołała odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego. Do przełamania prezydenckiego sprzeciwu zabrakło dokładnie dwudziestu głosów, co oznacza, że jedna z najbardziej wyczekiwanych reform wymiaru sprawiedliwości trafia obecnie do kosza. Ustawa miała wprowadzić istotne zmiany w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania oraz zakazać wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów, co zdaniem projektodawców miało ukrócić wieloletnie nadużycia i wzmocnić gwarancje obywatelskie w starciu z aparatem państwowym.

Parlament Europejski zakończył właśnie kluczowe głosowanie nad projektem Chat Control (raport Sippel A10-0040/2026), który budził ogromne obawy o naszą prywatność.

Przemysł odzieżowy jako źródło 10% globalnej emisji gazów cieplarnianych i narastający problem mikroplastiku w ekosystemach wodnych. Skala zanieczyszczeń generowanych przez model ultra-fast fashion oraz mechanizmy greenwashingu maskujące realny wpływ syntetycznych tkanin na środowisko.

Premier Donald Tusk wydał niezwykle stanowcze oświadczenie, w którym podkreślił, że promowanie działań Viktora Orbana nie leży w interesie Rzeczypospolitej Polskiej. Szef rządu wprost nazwał politykę prowadzoną przez Budapeszt prorosyjską oraz antyunijną, wskazując, że takie podejście uderza w same fundamenty polskiego bezpieczeństwa narodowego. To wystąpienie jest uznawane za jeden z najostrzejszych sygnałów w relacjach na linii Warszawa-Budapeszt w ostatnich latach, kładący kres dotychczasowej współpracy opartej na wspólnej krytyce instytucji europejskich.