Zespół ds. Dezinformacji Komisji badającej wpływy rosyjskie i białoruskie w Polsce przeanalizował tysiące dokumentów dotyczących manipulacji informacyjnych. Wyniki wskazują, że dezinformacje: rosyjska i białoruska miały charakter nieskuteczny i niespójny, ale jednocześnie stanowiły element szerszej wojny kognitywnej wymierzonej w polskie społeczeństwo i demokrację. Celem tych działań jest polaryzacja opinii publicznej, osłabienie zaufania do instytucji oraz dezintegracja Zachodu.
Rosyjska strategia dezinformacyjna nie jest przypadkowa. To element skoordynowanej ofensywy, której celem jest destabilizacja państw europejskich poprzez budowanie chaosu informacyjnego, osłabienie struktur demokratycznych i wzmacnianie podziałów społecznych. Działania te mają także na celu podważenie współpracy międzynarodowej i wywoływanie napięć w relacjach między Polską a jej sojusznikami.
Jakie techniki manipulacji są stosowane?
Rosyjska wojna kognitywna to długofalowa strategia, która nie opiera się jedynie na rozpowszechnianiu fałszywych informacji, lecz na systematycznym kształtowaniu narracji dostosowanych do społecznych emocji i historycznych lęków. Kluczowe mechanizmy tej wojny polegają na: celowym podsycaniu podziałów społecznych, podważaniu wiarygodności instytucji publicznych, manipulowaniu emocjami poprzez strach i gniew oraz kreowaniu teorii spiskowych, na przykład antyszczepionkowych czy antyklimatycznych. W ten sposób Rosja i Białoruś konsekwentnie destabilizują przestrzeń informacyjną i osłabiają zaufanie społeczne.
Jednym z najważniejszych elementów rosyjskiej propagandy jest wpływanie na procesy decyzyjne i percepcję społeczną. Techniki takie jak: mikroprofilowanie odbiorców, dostosowanie komunikatów do konkretnych grup czy operacje psychologiczne, są wykorzystywane do kształtowania opinii publicznej i sterowania emocjami społecznymi. Rosja inwestuje ogromne środki finansowe w te działania, co czyni je jeszcze bardziej niebezpiecznymi.
Dezinformacja i jej najczęstsze kanały dystrybucji
Działania dezinformacyjne są realizowane poprzez skoordynowane wykorzystanie mediów alternatywnych, platform społecznościowych oraz tradycyjnych środków przekazu, w których powielane są zmanipulowane treści, następnie dostosowane do lokalnych realiów. Wykorzystywane są sieci botów, trolle oraz osoby opiniotwórcze, które w subtelny i konsekwentny sposób promują prorosyjskie narracje.
Dezinformacja przenika do przestrzeni publicznej etapami. Po raz pierwszy pojawia się w mediach tradycyjnych lub na stronach internetowych, a potem jest powtarzana i modyfikowana przez użytkowników sieci. Następnie jest rozprzestrzeniana w mediach społecznościowych, gdzie za pomocą wykorzystywania botów i fałszywych kont, zmanipulowane treści docierają do szerszej publiki. Na końcu, dzięki operacjom psychologicznym, przekazy te stają się częścią debaty publicznej i wpływają na decyzje polityczne oraz społeczne.
Polska a walka z dezinformacją
Komisja stwierdziła, że Polska przez lata nie była odpowiednio przygotowana do walki z dezinformacją. Dopiero w ostatnich latach podjęto bardziej systemowe działania. Powołano Departament Komunikacji Strategicznej w MSZ czy rozwinięto struktury cyberbezpieczeństwa. Jednakże braki kadrowe, spóźnione reakcje oraz niespójność działań sprawiają, że Polska wciąż jest narażona na zewnętrzne manipulacje.
Przeciwdziałanie dezinformacji wymaga skoordynowanej współpracy różnych instytucji państwowych, organizacji pozarządowych oraz sektora medialnego. Kluczowe jest również ścisłe monitorowanie zagranicznych źródeł dezinformacji i wprowadzenie skutecznych mechanizmów eliminujących fałszywe treści z przestrzeni publicznej.
Jak skutecznie chronić przestrzeń informacyjną?
W celu skutecznej walki z dezinformacją konieczne jest wzmocnienie edukacji medialnej, która umożliwia rozpoznawanie manipulacji. Kluczowe jest również zapewnienie transparentnej komunikacji ze społeczeństwem, co ograniczy luki informacyjne wykorzystywane przez dezinformatorów. Monitorowanie i sankcjonowanie portali powielających rosyjskie przekazy powinno stać się priorytetem, a wsparcie dla rzetelnego dziennikarstwa może odegrać kluczową rolę w odbudowie społecznego zaufania do instytucji demokratycznych.
Konieczne jest również prowadzenie regularnych kampanii informacyjnych, które zwiększą świadomość społeczną na temat mechanizmów dezinformacji. Tylko poprzez konsekwentne działania edukacyjne i strategiczne można skutecznie ograniczyć wpływ wrogich narracji na polskie społeczeństwo.
Potrzeba natychmiastowego działania
Rosyjska i białoruska dezinformacja stanowi poważne zagrożenie dla polskiej demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Aby skutecznie się przed nią bronić, potrzebne są kompleksowe działania edukacyjne, medialne i strategiczne, które pozwolą wzmocnić odporność społeczną na manipulacje informacyjne.
Brak szybkiej reakcji może doprowadzić do dalszej erozji zaufania społecznego i pogłębiania podziałów politycznych. Wzmocnienie mechanizmów obrony przed dezinformacją powinno stać się jednym z priorytetów na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Tylko w ten sposób Polska może skutecznie chronić swoją przestrzeń informacyjną przed zewnętrznymi zagrożeniami.
Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.
Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.
Hej! To też może Cię zainteresować!
Internet obiegła informacja, która została uznana za prawdziwą: OpenAI ma wykupić aplikację Pinterest.
Relacje między USA a Danią weszły w fazę napięcia w związku z nasilonymi działaniami administracji Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Duńskie kręgi wojskowe oraz media wskazują na stosowanie przez Waszyngton metod z pogranicza wojny hybrydowej, obejmujących operacje informacyjne, próby infiltracji lokalnego społeczeństwa oraz promowanie narracji osłabiających więzi wyspy z Kopenhagą. Działania te, obejmujące m.in. powołanie specjalnego wysłannika USA ds. Grenlandii, są przez część obserwatorów interpretowane jako realizacja strategii faktów dokonanych, mającej na celu przejęcie kontroli nad tym terytorium.
Podczas spotkania tzw. koalicji chętnych w Paryżu, premier Donald Tusk przedstawił rolę Polski w nadchodzącym procesie pokojowym oraz stabilizacji regionu po zakończeniu działań zbrojnych. Szef rządu poinformował, że Warszawa znajdzie się w wąskim gronie państw wiodących, odpowiedzialnych m.in. za kwestie logistyczno-organizacyjne oraz wypracowanie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Choć rozmowy nabierają konkretnego kształtu, polski premier wyraził dystans wobec obecnego stanowiska Rosji, podkreślając potrzebę wywarcia na Moskwę skutecznej presji międzynarodowej.
Przez długi czas w debacie publicznej padały sformułowania, takie jak: „Lampka czerwonego wina do obiadu to samo zdrowie” lub „Jedno piwo to nie piwo, a dwa piwa jak pół piwa”. Takie stwierdzenia utrwaliły się w naszym społeczeństwie i wprowadziły kulturę „picia niskiego ryzyka”.
Biały Dom inicjuje rozmowy z gigantami sektora energetycznego, takimi jak Exxon Mobil, ConocoPhillips oraz Chevron, w sprawie potencjalnych inwestycji w Wenezueli. Działania te następują po niedawnej operacji militarnej USA i zatrzymaniu Nicolasa Maduro. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że amerykański kapitał ma pomóc w odbudowie infrastruktury wydobywczej, która w ostatnich dekadach uległa znacznej degradacji. Według zapewnień Waszyngtonu, modernizacja tamtejszego sektora naftowego mogłaby zająć mniej niż półtora roku.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków wobec państw Ameryki Łacińskiej, które obarcza odpowiedzialnością za handel narkotykami i destabilizację regionu. W swoich ostatnich wypowiedziach amerykański lider krytycznie odniósł się do władz Kolumbii oraz Meksyku, sugerując możliwość przeprowadzenia operacji wymierzonych w kartele narkotykowe. Zapowiedzi te padają krótko po amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli, która doprowadziła do pojmania dotychczasowego prezydenta Nicolása Maduro.
Narzędzie sztucznej inteligencji Grok, zintegrowane z platformą X, znalazło się w centrum debaty publicznej po wykryciu luk umożliwiających generowanie treści o charakterze seksualnym bez zgody osób portretowanych. Użytkownicy wykorzystywali system do tworzenia realistycznych fotomontaży, które w niektórych przypadkach dotyczyły również osób nieletnich. Firma xAI przyznała, że zidentyfikowano błędy w zabezpieczeniach i zadeklarowała pilne prace nad uszczelnieniem filtrów blokujących zapytania naruszające prawo, w tym materiały typu CSAM.
Prezydent Donald Trump ogłosił pojmanie Nicolása Maduro w wyniku amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli. Podczas konferencji prasowej poinformowano, że w trakcie działań nie zginął żaden żołnierz USA, choć łączna liczba ofiar śmiertelnych w regionie sięgnęła 110 osób.
„To będzie mój rok! od jutra wstaję o 5 rano, biegam 10 km, popijam to koktajlem ze świeżych owoców i medytuję w blasku wschodzącego słońca” - brzmi znajomo? Spoglądamy w lustro i widzimy kogoś, kto zaraz zaczyna co najmniej igrzyska olimpijskie. Wchodzimy w styczeń z listą, która przypomina plan treningowy „komandosa” na przetrwanie następnego roku w dżungli, a nie zwykłego człowieka, który po prostu chce się poczuć lepiej.
W Iranie trwają masowe demonstracje, które rozprzestrzeniły się z największych metropolii na mniejsze prowincje. Według doniesień lokalnych mediów oraz organizacji pozarządowych, w starciach zginęło kilka osób, w tym co najmniej trzy w prowincji Lorestan, gdzie doszło do ataku na posterunek policji. Choć agencje prasowe zaznaczają, że pełna weryfikacja liczby ofiar jest obecnie utrudniona, doniesienia o starciach i podpaleniach radiowozów napływają z wielu regionów kraju, w tym z konserwatywnego ośrodka religijnego Kom.