17.05.2023
17.05.2023

Młodzi dorośli kontra stereotypy

Młodzi dorośli kontra stereotypy

Słowa, że młodzi ludzie to “przyszłość narodu” słyszeliśmy niejednokrotnie, jednak czy jesteśmy brani na poważnie?

1. “Żyją tu i teraz i nie myślą o przyszłości”

W trakcie dorastania każdx z nas szukał lub nadal próbuje odnaleźć własne, oryginalne JA. W trakcie tych poszukiwań przeżywamy własne rozterki, wiele razy zmieniamy zdanie na temat naszej przyszłości, przezwyciężamy problemy i stajemy przed ciężkimi wyborami np.:

  • Jaki kierunek wybrać w szkole średniej/na studiach?
  • Pobyć jeszcze dzieckiem w trakcie wakacji na etapie szkoły średniej, czy pracować aby odciążyć rodzinę?

Tak naprawdę znaczna część młodych ludzi boi się popełnienia błędu, który zdefiniuje ich przyszłe życie.

2. “Jedynym ich obowiązkiem jest nauka, a są wiecznie zmęczeni”

Mimo natłoku zmartwień i zajęć słyszymy, że jesteśmy zmęczeni bez powodu, przecież nie pracujemy, nie musimy martwić się opłatami, a jedynym naszym obowiązkiem jest nauka. Jednak mamy prawo do zmęczenia, ponieważ średnio 8 godzin dziennie spędzamy na aktywnym przyswajaniu wiedzy, potem wracamy do domu, gdzie staramy się pomóc, jak tylko potrafimy naszym rodzinom, dbamy o szlifowanie naszych talentów i często przejmujemy się nie tylko tym co dotyka nas – martwimy się też o rodziców. Widząc ich zmęczenie staramy się ich odciążyć i zaniedbujemy własne małe, ale ważne problemy. Dlatego mamy prawo do stwierdzenia, że jesteśmy zmęczeni.

3. “Nie przejmują się niczym”

Nieprawdą jest, że młodzi ludzie widzą czubek własnego nosa. Jedną z rzeczy, które nas łączą to przejmowanie się przyszłością świata. Są ludzie, którzy pomagają małymi gestami w życiu codziennym, a inni tak jak my, kaczuchy starają się działać na większą skalę. Powstaje wiele inicjatyw społecznych i projektów mających na celu edukację społeczeństwa i pomoc nie tylko w sposób werbalny, ale także materialny. Średnia wieku osób biorących aktywny udział w tych projektach to 15-25 lat.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.