fot.Khamenei.ir, CC BY 4.0
Z najnowszych doniesień dotyczących sytuacji w Iranie wynika, że 1 marca 2026 r. władze w Teheranie oficjalnie potwierdziły śmierć najwyższego przywódcy kraju, ajatollaha Alego Chameneia. Kluczową informacją pozostaje fakt przeprowadzenia przez USA i Izrael ataku lotniczego, w wyniku którego rezydencja przywódcy w Teheranie została zniszczona. Potwierdzono również śmierć szefa Gwardii Rewolucyjnej Mohammada Pakpura oraz doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
W odpowiedzi na te wydarzenia reżim ogłosił 40-dniową żałobę narodową, nazywając śmierć ajatollaha „męczeństwem”. Z raportów wynika, że po serii ataków, które objęły również miasta Isfahan i Tebriz, w kraju zapanował chaos i panika. Prezydent USA Donald Trump, ogłaszając rozpoczęcie dużej operacji bojowej, wezwał naród irański do przejęcia władzy w kraju. Za śmierć przywódców władze w Teheranie oficjalnie obwiniły USA oraz Izrael.
Sytuacja pozostaje niezwykle dynamiczna, zwłaszcza że w oficjalnych komunikatach nie wskazano jeszcze następcy Chameneia, co budzi niepewność co do sukcesji. W ramach odwetu Iran zaatakował amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie. Światowa dyplomacja śledzi proces przekazywania władzy, podczas gdy syn obalonego szacha apeluje do Irańczyków, określając obecną sytuację jako ich „ostatnią szansę”.