Robert Sitnik został nowym sekretarzem generalnym partii Polska 2050, jednak jego nominacja budzi ogromne emocje. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego schroniska dla zwierząt w Sobolewie, z którym Sitnik był związany przez lata. Placówka ta, przez obrońców praw zwierząt nazywana „patoschroniskiem”, stała się symbolem tragicznych warunków bytowych czworonogów.
Zarzuty wobec działalności schroniska są bardzo poważne – dotyczą m.in. rażących zaniedbań, braku odpowiedniej opieki weterynaryjnej oraz przetrzymywania zwierząt w skandalicznych warunkach. Sprawa ta wywołała oburzenie w środowiskach prozwierzęcych, które wskazują, że osoba z taką przeszłością nie powinna pełnić kluczowej funkcji w partii deklarującej troskę o dobrostan zwierząt i standardy etyczne w polityce.
Nominacja Sitnika wywołała napięcia również wewnątrz samej partii. Część działaczy i sympatyków wyraża zaniepokojenie, że powiązania nowego sekretarza z Sobolewem zostaną wykorzystane przez przeciwników politycznych, a brak jasnego odcięcia się od tej sprawy może zaszkodzić wiarygodności Polski 2050. Mimo narastającej krytyki, władze ugrupowania zdecydowały się na ten krok kadrowy, co stawia formację przed trudnym wyzwaniem wizerunkowym.