Rosnąca liczba ofiar protestów w Iranie

Rosnąca liczba ofiar protestów w Iranie

Według raportu amerykańskiej organizacji pozarządowej HRANA, liczba ofiar śmiertelnych trwających w Iranie protestów przekroczyła 5 tysięcy osób. Aktywiści informują o śmierci ponad 4,7 tys. demonstrantów oraz około 200 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Dane te znacząco odbiegają od oficjalnych komunikatów Teheranu, który informuje o 3117 ofiarach, klasyfikując część z nich jako „terrorystów”. Sytuację monitoruje się z trudnością ze względu na trwającą od dwóch tygodni blokadę internetu w całym kraju.

Skala zatrzymań jest masowa – szacuje się, że do aresztów trafiło ponad 26,8 tys. osób. Organizacje broniące praw człowieka obawiają się dalszego wzrostu liczby ofiar, wskazując na brutalny przebieg starć. Jednocześnie władze Iranu podtrzymują własną narrację dotyczącą przyczyn i przebiegu zamieszek, które rozpoczęły się pod koniec grudnia 2025 roku, co jest typowe dla dotychczasowej polityki informacyjnej tego państwa w sytuacjach kryzysowych.

Napięcia na linii Teheran–Waszyngton eskalują w związku z wyznaczeniem przez prezydenta Donalda Trumpa „czerwonych linii”, dotyczących ochrony cywilów i zakazu masowych egzekucji. W odpowiedzi na sytuację, USA skierowały w region Bliskiego Wschodu dodatkowe siły zbrojne, w tym grupę uderzeniową z lotniskowcem USS Abraham Lincoln. Biały Dom określa te działania jako środek zapobiegawczy, mający zwiększyć ochronę personelu USA i zapewnić gotowość na wypadek konieczności podjęcia działań militarnych.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.