fot. Gov.pl, CC BY 3.0 PL https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/pl/deed.en
Polska administracja poinformowała o udaremnieniu grudniowych prób cyberataku na krajową sieć energetyczną. Celem działań dywersyjnych były lokalne jednostki, w tym dwie elektrociepłownie oraz systemy zarządzania energią z odnawialnych źródeł. Według oficjalnych komunikatów rządowych, dzięki sprawnej reakcji służb i systemów zabezpieczających, infrastruktura krytyczna nie została naruszona, a ryzyko wystąpienia przerw w dostawach energii zostało całkowicie wyeliminowane.
Podczas konferencji prasowej po naradzie ze służbami specjalnymi wskazano, że potencjalne skutki udanego ataku mogły pozbawić dostaw ciepła nawet pół miliona osób. Choć nie przedstawiono jeszcze ostatecznych dowodów procesowych, analiza techniczna sugeruje, że za operacją stały grupy powiązane z rosyjskimi służbami. Incydenty te są wiązane z kontekstem wojny na Ukrainie oraz polsko-ukraińską wymianą energetyczną, co nadaje sprawie priorytet w obszarze bezpieczeństwa państwowego.
W odpowiedzi na narastające zagrożenie rząd zapowiedział przyspieszenie prac nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Przedstawiciele Rady Ministrów zaapelowali o ponadpartyjne porozumienie i szybkie podpisanie przepisów przez prezydenta, podkreślając, że ochrona sieci przesyłowych powinna być wyłączona z bieżących sporów politycznych. Służby monitorują sytuację, wskazując na wielotygodniowy proces przygotowań, jaki poprzedził ostatnie próby sabotażu.