Coraz więcej polskich metropolii decyduje się na „ciche powitanie” Nowego Roku, rezygnując z tradycyjnych, miejskich pokazów pirotechnicznych. W 2025 roku do grona miast, które oficjalnie wycofały się z organizacji pokazów fajerwerków, należą m.in. Warszawa, Wrocław, Poznań oraz całe Trójmiasto (Gdańsk, Gdynia i Sopot). Zamiast huku i dymu, samorządy proponują nowoczesne i bezpieczniejsze alternatywy, takie jak widowiskowe pokazy laserów, mappingi 3D na fasadach budynków czy spektakularne pokazy dronów, które zaplanowano m.in. w Zielonej Górze oraz Legionowie.
Szczególnie restrykcyjne podejście przyjął w tym roku Kraków, gdzie rada miasta – po szerokich konsultacjach społecznych – przyjęła uchwałę zakazującą używania materiałów pirotechnicznych na terenie całej gminy przez cały rok. Choć w większości innych miast prywatne odpalanie petard wciąż pozostaje dopuszczalne w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, lokalne władze, m.in. w Zakopanem i Bukowinie Tatrzańskiej, od lat utrzymują ścisłe zakazy lub apelują o całkowitą wstrzemięźliwość. Warto również zwrócić uwagę na rozporządzenia porządkowe wojewodów (np. w województwie lubuskim czy lubelskim), które ograniczają użycie pirotechniki w miejscach publicznych w dniach poprzedzających Sylwestra.
Główną motywacją stojącą za tymi zmianami jest troska o dobrostan zwierząt domowych i dzikich, dla których huk eksplozji jest źródłem skrajnego stresu. Włodarze miast podkreślają także aspekt społeczny – cichsze świętowanie jest wyrazem empatii wobec osób w spektrum autyzmu, seniorów oraz osób zmagających się z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Rosnąca świadomość ekologiczna Polaków sprawia, że huczna tradycja strzelania stopniowo ustępuje miejsca bardziej zrównoważonym i bezpiecznym formom celebracji, co potwierdzają kolejne samorządy dołączające do akcji „Nie strzelam w Sylwestra”.
Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.
Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.
Hej! To też może Cię zainteresować!
Podczas spotkania tzw. koalicji chętnych w Paryżu, premier Donald Tusk przedstawił rolę Polski w nadchodzącym procesie pokojowym oraz stabilizacji regionu po zakończeniu działań zbrojnych. Szef rządu poinformował, że Warszawa znajdzie się w wąskim gronie państw wiodących, odpowiedzialnych m.in. za kwestie logistyczno-organizacyjne oraz wypracowanie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Choć rozmowy nabierają konkretnego kształtu, polski premier wyraził dystans wobec obecnego stanowiska Rosji, podkreślając potrzebę wywarcia na Moskwę skutecznej presji międzynarodowej.
Przez długi czas w debacie publicznej padały sformułowania, takie jak: „Lampka czerwonego wina do obiadu to samo zdrowie” lub „Jedno piwo to nie piwo, a dwa piwa jak pół piwa”. Takie stwierdzenia utrwaliły się w naszym społeczeństwie i wprowadziły kulturę „picia niskiego ryzyka”.
Biały Dom inicjuje rozmowy z gigantami sektora energetycznego, takimi jak Exxon Mobil, ConocoPhillips oraz Chevron, w sprawie potencjalnych inwestycji w Wenezueli. Działania te następują po niedawnej operacji militarnej USA i zatrzymaniu Nicolasa Maduro. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że amerykański kapitał ma pomóc w odbudowie infrastruktury wydobywczej, która w ostatnich dekadach uległa znacznej degradacji. Według zapewnień Waszyngtonu, modernizacja tamtejszego sektora naftowego mogłaby zająć mniej niż półtora roku.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków wobec państw Ameryki Łacińskiej, które obarcza odpowiedzialnością za handel narkotykami i destabilizację regionu. W swoich ostatnich wypowiedziach amerykański lider krytycznie odniósł się do władz Kolumbii oraz Meksyku, sugerując możliwość przeprowadzenia operacji wymierzonych w kartele narkotykowe. Zapowiedzi te padają krótko po amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli, która doprowadziła do pojmania dotychczasowego prezydenta Nicolása Maduro.
Narzędzie sztucznej inteligencji Grok, zintegrowane z platformą X, znalazło się w centrum debaty publicznej po wykryciu luk umożliwiających generowanie treści o charakterze seksualnym bez zgody osób portretowanych. Użytkownicy wykorzystywali system do tworzenia realistycznych fotomontaży, które w niektórych przypadkach dotyczyły również osób nieletnich. Firma xAI przyznała, że zidentyfikowano błędy w zabezpieczeniach i zadeklarowała pilne prace nad uszczelnieniem filtrów blokujących zapytania naruszające prawo, w tym materiały typu CSAM.
Prezydent Donald Trump ogłosił pojmanie Nicolása Maduro w wyniku amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli. Podczas konferencji prasowej poinformowano, że w trakcie działań nie zginął żaden żołnierz USA, choć łączna liczba ofiar śmiertelnych w regionie sięgnęła 110 osób.
„To będzie mój rok! od jutra wstaję o 5 rano, biegam 10 km, popijam to koktajlem ze świeżych owoców i medytuję w blasku wschodzącego słońca” - brzmi znajomo? Spoglądamy w lustro i widzimy kogoś, kto zaraz zaczyna co najmniej igrzyska olimpijskie. Wchodzimy w styczeń z listą, która przypomina plan treningowy „komandosa” na przetrwanie następnego roku w dżungli, a nie zwykłego człowieka, który po prostu chce się poczuć lepiej.
W Iranie trwają masowe demonstracje, które rozprzestrzeniły się z największych metropolii na mniejsze prowincje. Według doniesień lokalnych mediów oraz organizacji pozarządowych, w starciach zginęło kilka osób, w tym co najmniej trzy w prowincji Lorestan, gdzie doszło do ataku na posterunek policji. Choć agencje prasowe zaznaczają, że pełna weryfikacja liczby ofiar jest obecnie utrudniona, doniesienia o starciach i podpaleniach radiowozów napływają z wielu regionów kraju, w tym z konserwatywnego ośrodka religijnego Kom.
W szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana doszło do tragicznego zdarzenia podczas nocy sylwestrowej. W jednym z lokalnych klubów, w wyniku wybuchu i pożaru, zginęło kilkadziesiąt osób, a około stu odniosło obrażenia.
Rok 2025 to prawdziwe siedlisko dezinformacji. Deepfake’i, AI‑generowane filmy i fake newsy zalewały sieć - od absurdalnych nagrań celebrytów, przez polityków w wymyślonych scenach, po globalne kryzysy, które nigdy się nie wydarzyły. W naszym TOP 5 pokazujemy najgłośniejsze i najbardziej wpływowe afery, które udowadniają, jak łatwo technologia manipuluje opinią publiczną i miesza prawdę z fikcją.