fot. youtube.com / Sejm RP
Od północy na wybranych odcinkach polskiej sieci kolejowej zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o. obowiązuje trzeci stopień alarmowy CHARLIE. Decyzja, podpisana we wtorek wieczorem przez Premiera Donalda Tuska, ma obowiązywać aż do 28 lutego 2026 roku. Jest to bezpośrednia reakcja na serię aktów dywersji, do których doszło w weekend, w tym na trasie kolejowej Warszawa-Dorohusk w Miki na Mazowszu oraz w rejonie Puław, gdzie uszkodzono trakcję energetyczną i znaleziono metalową obejmę na torach. Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie „aktów dywersji o charakterze terrorystycznym” dokonanych na rzecz obcego wywiadu.
Stopień alarmowy CHARLIE to trzeci z czterech poziomów w skali zagrożeń terrorystycznych i dotychczas najwyższy wprowadzony w Polsce w tej kategorii. Jego wprowadzenie oznacza konieczność podwyższonej czujności służb i administracji publicznej, a także wdrożenie konkretnych procedur. Wśród nich znajduje się wprowadzenie całodobowych dyżurów w określonych urzędach, wzmocnienie nadzoru nad newralgicznymi obiektami oraz weryfikacja gotowości zastępczych miejsc pobytu dla ludności na wypadek ewentualnej ewakuacji. Stopnie alarmowe są stosowane na podstawie Ustawy o działaniach antyterrorystycznych z 2016 roku, a CHARLIE-CRP (dla cyberprzestrzeni) był już wcześniej ogłaszany, m.in. w związku z sytuacją na Ukrainie.
Jak przekazał premier Donald Tusk, za weekendowe zdarzenia odpowiadają dwaj obywatele Ukrainy, którzy mieli od dłuższego czasu współpracować z rosyjskimi służbami. Premier potwierdził, że ich tożsamości są ustalone, ale nie mogą zostać ujawnione ze względu na trwające operacje służb. Ustalono, że jeden z podejrzanych został już wcześniej skazany we Lwowie za akty dywersji na terenie Ukrainy, natomiast drugi jest mieszkańcem Donbasu. Obaj mieli przedostać się na terytorium Polski z Białorusi jesienią bieżącego roku, a ich działania są obecnie przedmiotem intensywnego dochodzenia.