od salutu po megalomanie
od salutu po megalomanie

Od salutu po megalomanię

Od salutu po megalomanię

Ścieżka, którą obrał Elon Musk, aby przechadzać się po Białym Domu, zaczęła się już kilka miesięcy temu. Jednakże miliarder z każdym dniem pokazuje, że praca u boku akurat Donalda Trumpa to odpowiednie miejsce dla jego osoby. Kariera Muska niewątpliwie ma wiele burzliwych wątków, które – patrząc z innej perspektywy – kreuje sam właściciel X. Z jednej strony jest bardzo dobrym biznesmenem, autorem innowacyjnych pomysłów, z drugiej zaś strony jest „chochlikiem”, który podjudza politycznych oponentów do absurdalnych wymian zdań w przestrzeni medialnej. Tak też było kilka dni temu.

Starlinki w centrum politycznej gry

Musk w swoim kolejnym, niewątpliwie „błyskotliwym” wpisie stwierdził, że gdyby odłączył ofiarę rosyjskiej agresji od Starlinków, front by się całkowicie załamał, a Ukraina przegrałaby wojnę. Jest to interesująca, oczywiście „luźna” i niczego nie sugerująca refleksja, biorąc pod uwagę ostatnią wizytę prezydenta Ukrainy w Białym Domu oraz zachowanie przedstawicieli USA. W odpowiedzi na sugestię właściciela SpaceX, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski poddał w wątpliwość wiarygodność firmy Muska, twierdząc, że jeśli zawiedzie ona jako dostawca, to trzeba będzie szukać alternatyw. Ponadto dodał, że polskie Ministerstwo Cyfryzacji wydaje na Starlinki 50 milionów dolarów rocznie.

Pasywność, agresja i absurd

Wpis Sikorskiego stał się katalizatorem dla dalszej wymiany zdań na platfomie Muska. Jak wiadomo, wpisy na X, choć często przejawiające pasywność, agresję i absurd, przez większość zwolenników będą traktowane jako „żarciki” czy „niczego nie wnoszące tezy”. Jest to ciekawe założenie, biorąc pod uwagę, że osoby takie jak Elon Musk mogą i mają realny wpływ na światową politykę. Traktowanie jego wpisów z przymrużeniem oka jest nieodpowiedzialne i świadczy o ignorancji.

Marco Rubio, sekretarz USA, odpowiedział Sikorskiemu, że nikt nie groził odcięciem Ukrainy od Starlinka, a polski Minister powinien raczej podziękować SpaceX, bo to dzięki Starlinkom Ukraina nie przegrała wojny, a Rosja nie wtargnęła na teren Polski. Do dyskusji wrócił Musk, który nazwał szefa MSZ „małym człowiekiem” i zasugerował mu, by zamilkł, ponieważ ten płaci jedynie niewielką część kosztów za Starlinki. Z jednej strony miliarder wielokrotnie deklarował chęć wspierania Ukrainy, z drugiej zaś sugerował, że będzie ograniczał lub przerywał dostęp do tej technologii w sytuacjach politycznych. Przyglądając się jego działalności, nie można oprzeć się wrażeniu, że Musk w pełni zrozumiał potęgę, jaką daje posiadanie tak kluczowego zasobu w czasie wojny. A to, że ten zasób kontroluje prywatna firma, sprawia, że cała sytuacja nabiera zupełnie nowych, geopolitycznych wymiarów. W końcu, kto nie chciałby mieć na swoim koncie technologii, która może decydować o losach narodów? Przecież to zupełnie “naturalne”, że miliarderzy zarządzający rakietami i satelitami powinni mieć wpływ na to, kto wygrywa, a kto przegrywa wojny. 

Hipokryta czy strateg?

Warto więc zastanowić się, czy nie nadszedł czas, by Musk poczuł na swoich barkach jeszcze większą odpowiedzialność. Nie tylko za podejmowanie decyzji biznesowych, ale również za wpływ, jaki może mieć na losy krajów i narodów – no bo przecież gdyby to nie on, to kto inny miałby kierować globalnymi sprawami? Prawda?

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Dzisiejszy brutalny atak na kobietę przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie zakończył się zatrzymaniem 37-letniego sprawcy, który w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środków odurzających dokonał dotkliwego pobicia przypadkowej osoby. Dzięki natychmiastowej interwencji funkcjonariusza policji napastnik został obezwładniony, co zapobiegło tragicznej eskalacji przemocy w samym centrum miasta.

Rządowy projekt ustawy ma położyć kres fali pozwów przeciwko rolnikom, wprowadzając obowiązkowe oświadczenia u notariusza dla nowych mieszkańców wsi oraz ochronę prawną dla prac polowych w nocy. Zmiany budzą jednak ogromny opór organizacji społecznych, które alarmują o zagrożeniu dla zdrowia obywateli i nazywają nowe przepisy „Lex Smród”.

Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego w Krośnie drugi akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości dotyczących działalności dawnej uczelni Collegium Humanum. Śledztwo obejmuje 26 osób, oskarżonych o popełnienie łącznie 78 przestępstw, w tym o charakterze korupcyjnym oraz przeciwko mieniu i wiarygodności dokumentów. Wśród głównych wątków znajduje się działalność byłej prezes zarządu Uzdrowiska Rymanów S.A., Iwony O., oskarżonej m.in. o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za przychylność w pełnieniu funkcji oraz nakłanianie do wystawiania poświadczających nieprawdę dokumentów. Mechanizm działania obejmował m.in. uzyskiwanie dyplomów MBA bez ich faktycznego odbycia w zamian za korzyści majątkowe, co podważa rzetelność procesów edukacyjnych związanych z tą placówką.

Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe oficjalnie złożyła do Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o wydanie zezwolenia na budowę pierwszej w Polsce elektrowni atomowej w gminie Choczewo. Jest to jeden z najważniejszych kamieni milowych w całym procesie inwestycyjnym, który otwiera bezpośrednią drogę do rozpoczęcia faktycznych prac konstrukcyjnych na Pomorzu. Złożona dokumentacja zawiera szczegółowe opisy techniczne oraz wyniki badań terenowych, które mają ostatecznie potwierdzić, że obiekt będzie spełniał najbardziej rygorystyczne światowe normy bezpieczeństwa jądrowego oraz ochrony środowiska naturalnego.

Jerzy Owsiak oficjalnie ogłosił ostateczny wynik trzydziestego czwartego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy podczas konferencji prasowej w Warszawie. Fundacja zdołała zebrać dokładnie 263 477 929, 83 zł. Jest to imponująca suma, choć – jak wynika z oficjalnych danych – jest ona niższa niż w poprzednich dwóch latach. Szef fundacji podkreślił, że zebrane środki pozwolą na to, aby gastroenterologia była jak najlepiej zaopatrzona, co umożliwi realizację założonych celów medycznych.