Fundacja Kaczuchy Dziennikarskie

28.06.2023
28.06.2023

ADHD (zespół nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi) to należy do zespołu neurorozwojowych zaburzeń psychicznych i obejmuje trzy główne grupy objawów: nadmierną ruchliwość, zaburzenia koncentracji uwagi i nadmierną impulsywność.

Chociaż o ADHD mówi się coraz więcej, to wciąż znajduje się sporo osób, które bagatelizują to zaburzenie lub nawet podważają fakt jego istnienia. Przez takie zachowanie osoby chorujące często czują się niezrozumiane i odosobnione, co w konsekwencji może znacząco pogorszyć ich stan psychiczny. Dlatego warto mówić o ADHD i zastanowić się nad popularnymi mitami.

“ADHD NIE ISTNIEJE”

Występowanie tego zaburzenia jest uwzględniane w międzynarodowej klasyfikacji medycznej ICD-10 i amerykańskiej klasyfikacji medycznej DSM-IV.

ADHD istnieje i jest to udowodnione naukowo. Badania wykazały różnice między mózgiem z ADHD a mózgiem bez niego, a także różnice w działaniu substancji chemicznych w mózgu. Oznacza to tyle, że osoba dotknięta zaburzeniem nie ma wyboru, a zmiany w mózgu są nie odwracalne i nie można tego zmienić. Nikt nie wybiera jaki chce mieć mózg, dlatego ważne jest, aby nie bagatelizować tego tematu, wspierać osoby z ADHD i pomagać im w trudnościach jakie codziennie napotykają na swojej drodze.

“ADHD TO TYLKO WYMÓWKA”

Osoby z ADHD potrzebują więcej rutyny i przypomnień, aby wykonać konkretną czynność, szczególnie jeśli wymagają one długiego skupienia. Niestety do objawów ADHD należy brak zainteresowania, problemy z organizacją i motywacją. W szkole czy pracy może to być odbieranie nie jako choroba, tylko jako przejaw lenistwa.

W rzeczywistości osoby z ADHD chcą wykonać zadanie, jednak mają problem z tym, aby zacząć i utrzymać uwagę na czynnościach, które przez innych uznawane są za proste. Nawet taka prozaiczna czynność jak odpowiadanie na e-maila może
być dla nich trudna, ponieważ wymaga dłuższej koncentracji uwagi.

“TERAZ KAŻDY MA ADHD”

Diagnoza w kierunku zespołu nadpobudliwości psychoruchowej to złożony proces, w który jest zaangażowanych zarówno psycholog-diagnosta, jak i psychiatra wyspecjalizowany w diagnozie i leczeniu ADHD.

Badanie przeprowadza się na podstawie wywiadów, testów i kwestionariuszy oraz skali nasilenia objawów ADHD (często przy rozmowie uwzględnia się członka rodziny pacjenta). Objawy muszą spełniać odpowiednie kryteria, a każda osoba musi być sprawdzona pod kątem wykluczenia innych problemów natury psychologicznej.

Prawdą jest, że u części osób ADHD przypisuje się zdecydowanie za szybko. Dzieje się to często z faktu niekompetentnego fachowca lub z tego, że ADHD to zaburzenie psychiczne, a takie dużo ciężej diagnozuje się w porównaniu to tych fizycznych.

Nie zmienia to jednak faktu, że zespół nadpobudliwości ruchowej istnieje, a diagnoza jest bardzo istotna. Dobrze postawiona pozwala zrozumieć pacjentom co się z nimi dzieje, skąd biorą się ich problemy, a także umożliwia podjęcie dalszych kroków w leczeniu, w celu polepszenia jakości życia.

Zespół nadpobudliwości ruchowej nie zamyka drzwi, a wręcz może niektóre otwierać.

Wiele znanych osób posiada ADHD, np. Justin Timberlake, Paris Hilton, Ryan Gosling, Michael Jordan, Emma Watson-Watson.

 

Mimo, że ludzie z ADHD mają znacznie utrudnione życie, to nie warto zapominać o plusach. Takie osoby często cechują się dużą spostrzegawczością, energicznością, kreatywnością i hyperfocusem na tematy, które ich interesują!


Kluczem jest odpowiednia diagnoza, poznanie samego siebie i swoich mocnych stron, terapia i dobrze dobrane leczenie.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Hej! To też może Cię zainteresować!

Internet obiegła informacja, która została uznana za prawdziwą: OpenAI ma wykupić aplikację Pinterest.

Relacje między USA a Danią weszły w fazę napięcia w związku z nasilonymi działaniami administracji Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Duńskie kręgi wojskowe oraz media wskazują na stosowanie przez Waszyngton metod z pogranicza wojny hybrydowej, obejmujących operacje informacyjne, próby infiltracji lokalnego społeczeństwa oraz promowanie narracji osłabiających więzi wyspy z Kopenhagą. Działania te, obejmujące m.in. powołanie specjalnego wysłannika USA ds. Grenlandii, są przez część obserwatorów interpretowane jako realizacja strategii faktów dokonanych, mającej na celu przejęcie kontroli nad tym terytorium.

Podczas spotkania tzw. koalicji chętnych w Paryżu, premier Donald Tusk przedstawił rolę Polski w nadchodzącym procesie pokojowym oraz stabilizacji regionu po zakończeniu działań zbrojnych. Szef rządu poinformował, że Warszawa znajdzie się w wąskim gronie państw wiodących, odpowiedzialnych m.in. za kwestie logistyczno-organizacyjne oraz wypracowanie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Choć rozmowy nabierają konkretnego kształtu, polski premier wyraził dystans wobec obecnego stanowiska Rosji, podkreślając potrzebę wywarcia na Moskwę skutecznej presji międzynarodowej.

Przez długi czas w debacie publicznej padały sformułowania, takie jak: „Lampka czerwonego wina do obiadu to samo zdrowie” lub „Jedno piwo to nie piwo, a dwa piwa jak pół piwa”. Takie stwierdzenia utrwaliły się w naszym społeczeństwie i wprowadziły kulturę „picia niskiego ryzyka”.

Biały Dom inicjuje rozmowy z gigantami sektora energetycznego, takimi jak Exxon Mobil, ConocoPhillips oraz Chevron, w sprawie potencjalnych inwestycji w Wenezueli. Działania te następują po niedawnej operacji militarnej USA i zatrzymaniu Nicolasa Maduro. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że amerykański kapitał ma pomóc w odbudowie infrastruktury wydobywczej, która w ostatnich dekadach uległa znacznej degradacji. Według zapewnień Waszyngtonu, modernizacja tamtejszego sektora naftowego mogłaby zająć mniej niż półtora roku.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków wobec państw Ameryki Łacińskiej, które obarcza odpowiedzialnością za handel narkotykami i destabilizację regionu. W swoich ostatnich wypowiedziach amerykański lider krytycznie odniósł się do władz Kolumbii oraz Meksyku, sugerując możliwość przeprowadzenia operacji wymierzonych w kartele narkotykowe. Zapowiedzi te padają krótko po amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli, która doprowadziła do pojmania dotychczasowego prezydenta Nicolása Maduro.

Narzędzie sztucznej inteligencji Grok, zintegrowane z platformą X, znalazło się w centrum debaty publicznej po wykryciu luk umożliwiających generowanie treści o charakterze seksualnym bez zgody osób portretowanych. Użytkownicy wykorzystywali system do tworzenia realistycznych fotomontaży, które w niektórych przypadkach dotyczyły również osób nieletnich. Firma xAI przyznała, że zidentyfikowano błędy w zabezpieczeniach i zadeklarowała pilne prace nad uszczelnieniem filtrów blokujących zapytania naruszające prawo, w tym materiały typu CSAM.

Prezydent Donald Trump ogłosił pojmanie Nicolása Maduro w wyniku amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli. Podczas konferencji prasowej poinformowano, że w trakcie działań nie zginął żaden żołnierz USA, choć łączna liczba ofiar śmiertelnych w regionie sięgnęła 110 osób.

„To będzie mój rok! od jutra wstaję o 5 rano, biegam 10 km, popijam to koktajlem ze świeżych owoców i medytuję w blasku wschodzącego słońca” - brzmi znajomo? Spoglądamy w lustro i widzimy kogoś, kto zaraz zaczyna co najmniej igrzyska olimpijskie. Wchodzimy w styczeń z listą, która przypomina plan treningowy „komandosa” na przetrwanie następnego roku w dżungli, a nie zwykłego człowieka, który po prostu chce się poczuć lepiej.

W Iranie trwają masowe demonstracje, które rozprzestrzeniły się z największych metropolii na mniejsze prowincje. Według doniesień lokalnych mediów oraz organizacji pozarządowych, w starciach zginęło kilka osób, w tym co najmniej trzy w prowincji Lorestan, gdzie doszło do ataku na posterunek policji. Choć agencje prasowe zaznaczają, że pełna weryfikacja liczby ofiar jest obecnie utrudniona, doniesienia o starciach i podpaleniach radiowozów napływają z wielu regionów kraju, w tym z konserwatywnego ośrodka religijnego Kom.