ministerstwo kultury pozywa fundację ojca rydzyka o zwrot 210 milionów złotych
ministerstwo kultury pozywa fundację ojca rydzyka o zwrot 210 milionów złotych

Ministerstwo Kultury pozywa fundację ojca Rydzyka o zwrot 210 milionów złotych

Ministerstwo Kultury pozywa fundację ojca Rydzyka o zwrot 210 milionów złotych

fot. x.com / @NewsweekPolska

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego złożyło pozew sądowy przeciwko Fundacji Lux Veritatis ojca Tadeusza Rydzyka, domagając się unieważnienia umów dotyczących budowy Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Resort żąda zwrotu od fundacji kwoty 210 milionów złotych wraz z odsetkami na rzecz Skarbu Państwa. Decyzja ta nastąpiła po tym, jak fundacja odmówiła zawarcia ugody zaproponowanej przez ministerstwo. Jak poinformował wiceszef MKiDN, Maciej Wróbel, władzom zależy na transparentności finansowania publicznych instytucji.

MKiDN podjęło kroki prawne po miesiącach bezskutecznych prób porozumienia, co potwierdziła ministra kultury Marta Cienkowska, podkreślając, że państwo odzyskuje kontrolę nad publicznymi środkami. Sprawa ma swoje źródło w umowach zawartych przez byłego ministra kultury, Piotra Glińskiego, z Fundacją Lux Veritatis w 2018 r. Dotyczy to znaczącego finansowania (niemal 206 mln zł według NIK) muzeum przez państwo, pomimo braku doświadczenia fundacji w działalności muzealnej. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) wykazała wcześniej, że instytucja niemal samodzielnie sfinansowana przez państwo mogła potencjalnie stać się własnością prywatną.

NIK, oprócz zastrzeżeń co do wysokości wydatków, które przekroczyły pierwotne plany, złożyła również zawiadomienie do prokuratury w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez byłego ministra kultury, wskazując na możliwe przekroczenie uprawnień i szkodę majątkową Skarbu Państwa. Ponadto, kilka dni po wyborach parlamentarnych w 2023 r., aneks do umowy zobowiązał kolejnego ministra do przekazywania fundacji co najmniej 15 mln zł rocznie przez cztery lata na działalność bieżącą. Aktualne kierownictwo MKiDN zamierza doprowadzić sprawę do końca, aby odzyskać środki publiczne.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Sprawa Jeffreya Epsteina to bez wątpienia jedna z największych i najbardziej mrocznych afer o podłożu pedofilskim w XXI wieku. Niezwykle trudno zamknąć ją w jednym segregatorze - akta sądowe zawierają ponad 1500 nazwisk, setki maili i nagrań, a nowe fakty wciąż są ujawniane przez Departament Sprawiedliwości USA. To nie tylko historia o handlu ludźmi w celach seksualnych.

W Parlamencie Europejskim doszło do głosowania, które wywołało falę komentarzy i kontrowersji, szczególnie w mediach społecznościowych polskich polityków. Przedmiotem sporu była poprawka zgłoszona przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), która miała dodać do dokumentu zapis stwierdzający, że „tylko biologiczne kobiety mogą zajść w ciążę”. Poprawka ta została jednak odrzucona stosunkiem głosów 200 za do 233 przeciw, przy 107 głosach wstrzymujących się.

Nadzwyczajna Komisja do spraw Ochrony Zwierząt poparła projekt zakazujący używania fajerwerków. Podczas posiedzenia 10 lutego komisja rozpatrywała dwa projekty – Darii Gosek-Popiołek z Lewicy oraz Katarzyny Piekarskiej z KO – decydując, że wiodącym będzie projekt Katarzyny Piekarskiej. Zakłada on zmiany w ustawie o ochronie zwierząt oraz w ustawie o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego, a drugie czytanie nowelizacji może odbyć się jeszcze w tym tygodniu.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wydał przełomowy wyrok w precedensowej sprawie o naruszenie dóbr osobistych, uznając, że szkoła ma obowiązek respektowania tożsamości płciowej uczniów. Sprawa dotyczyła sytuacji, w której osoba transpłciowa funkcjonuje w ramach odczuwanej tożsamości płciowej, ale nie przeszła jeszcze przez sądowe uzgodnienie płci.

Zapomnijcie o zamaskowanych szpiegach i tajnych spotkaniach. Współczesny rosyjski sabotaż w Europie wygląda zupełnie inaczej i jest przerażająco banalny. Jak wynika z najnowszego raportu opisanego przez „The New Yorker” i analizowanego przez serwis Demagog, rosyjskie służby zmieniły model działania.