Światowy Dzień Snu, obchodzony 14 marca, to międzynarodowe wydarzenie mające na celu zwiększenie świadomości na temat znaczenia snu dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Tegoroczny temat brzmi: „Uczyń zdrowy sen Twoim priorytetem”, co podkreśla kluczową rolę snu w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia.
Czy wiesz, że jakość Twojego snu ma ogromny wpływ nie tylko na Twoje samopoczucie, ale również na całą polską gospodarkę? Badania pokazują, że problemów ze snem doświadcza znacząca część naszego społeczeństwa, co generuje miliardowe straty. Przyjrzyjmy się bliżej temu palącemu problemowi.
Niezadowolenie ze snu w Polsce – skala problemu
Z raportu pt. „Sen Polaków. Straty dla gospodarki. Edycja 2024”, przygotowanego przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl, wynika, że obecnie aż 41% Polaków jest niezadowolonych z jakości swojego snu. Dla porównania, jeszcze pół roku przed badaniem odsetek ten był wyższy i wynosił 49,9%, natomiast w okresie pandemii w 2021 roku problemy ze snem deklarowało 39,2% rodaków. Choć wynik jest nieco lepszy niż w 2023 roku, to nadal więcej Polaków ma kłopoty ze snem niż w czasie pandemii. Zadowolonych z jakości swojego snu jest obecnie 53,8% Polaków.
Jak zauważa psycholog Michał Murgrabia, współautor badania, może to mieć związek z trudną sytuacją życiową wielu Polaków, m.in. ze względu na skutki wysokiej inflacji. Co niepokojące, problemy ze snem najczęściej dotykają osoby w sile wieku, zwłaszcza w przedziale 25-34 lata, gdzie niezadowolenie z jakości snu deklaruje aż 45,1% badanych. Częściej na zły sen skarżą się także kobiety (44,3%) niż mężczyźni (37,6%), osoby z niższymi dochodami (1000-2999 zł netto – 50,7%) oraz mieszkańcy średnich miast (50-99 tys. ludności – 46,9%).
Co ciekawe, badanie IKEA przeprowadzone w 57 krajach ujawnia, że Polacy śpią średnio 6 godzin i 45 minut dziennie, czyli o 1 godzinę i 10 minut mniej, niż uznają za pożądane. Mimo to należą do grona najbardziej zadowolonych Europejczyków.
Ekonomiczne konsekwencje niewyspania
Niewystarczająca ilość i słaba jakość snu mają poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki. Autorzy raportu UCE RESEARCH i ePsycholodzy.pl szacują, że przemęczeni i chorzy z braku snu pracownicy mogą kosztować gospodarkę minimum 8 mld złotych rocznie. Michał Pajdak, współautor badania, wyjaśnia, że przyjęto tu minimalną utratę efektywności na poziomie 1%, wywołaną absencją lub prezenteizmem, biorąc pod uwagę liczbę pracujących Polaków (blisko 17,3 mln w IV kwartale 2023 roku) i 250 dni pracujących w roku.
Utrata efektywności na poziomie 1% przekłada się na 2,5 dnia roboczego rocznie, a koszt każdego z nich dla pracodawcy, uwzględniając średnie wynagrodzenie i składki, wynosi 462 zł. Eksperci podkreślają, że realne straty są prawdopodobnie wielokrotnie wyższe, gdyż te bazowe wyliczenia nie obejmują wypadków przy pracy, faktycznych kosztów prezenteizmu, kosztów zastąpienia pracowników, rekrutacji oraz utraconych korzyści związanych z odejściem klientów.
Badanie Marca Hafnera i współautorów pt. „Dlaczego sen ma znaczenie – ekonomiczne koszty niewystarczającej części snu” wykazało, że pracownicy śpiący mniej niż sześć godzin dziennie wykazują średnio wyższą utratę produktywności o 2,4 punktu procentowego niż ci, którzy śpią od siedmiu do dziewięciu godzin. Osoby śpiące od sześciu do siedmiu godzin również notują wyższą utratę produktywności o około 1,5 punktu procentowego.
Czynniki wpływające na jakość snu
Na jakość naszego snu wpływa wiele czynników. Jednym z nich jest stres, będący jednym z największych wrogów nocnej regeneracji. Zarówno stres związany z sytuacją życiową, jak i presja w pracy negatywnie oddziałują na sen. Osoby zgłaszające nierealistyczną presję czasową i stres w miejscu pracy śpią średnio o 8 minut krócej na dobę. Kolejnym czynnikiem jest ekspozycja na ekrany, gdyż blisko 80% Polaków korzysta ze smartfonów przed snem, co znacząco zaburza nocny odpoczynek. Warunki w sypialni, takie jak hałas, niewłaściwa temperatura, brak zaciemnienia i niewygodne łóżko, również utrudniają zasypianie i pogarszają jakość snu. Idealna sypialnia powinna być cicha, ciemna, chłodna i wygodna. Brak rutyny, czyli nieregularne godziny snu i brak wieczornych rytuałów, pogarszają jakość odpoczynku.
Jak poprawić jakość snu?
Eksperci podpowiadają kilka sposobów na poprawę jakości snu. Należy stworzyć idealne warunki w sypialni, zaciemnić pomieszczenie, zadbać o ciszę i odpowiednią temperaturę. Wygodny materac i poduszka to podstawa. Ważne jest ustalenie regularnego rytmu snu, chodzenie spać i wstawanie o tej samej porze każdego dnia, nawet w weekendy. Należy ograniczyć korzystanie z elektroniki przed snem, odłożyć smartfon i inne urządzenia emitujące niebieskie światło na co najmniej godzinę przed pójściem spać. Warto zadbać o relaks, wprowadzić wieczorne rytuały wyciszające, takie jak czytanie książki czy słuchanie spokojnej muzyki. Regularna aktywność fizyczna poprawia sen, ale należy unikać intensywnych treningów tuż przed pójściem spać. Należy zwrócić uwagę na dietę, unikać ciężkich posiłków i kofeiny przed snem.
Pracodawcy również mogą odegrać ważną rolę w poprawie snu swoich pracowników, np. poprzez sygnalizowanie ograniczeń oczekiwanej dostępności po godzinach pracy.
Fundament zdrowia i produktywności
Podsumowując, problem niedostatecznej jakości snu dotyka znaczną część polskiego społeczeństwa i generuje poważne straty ekonomiczne. Zrozumienie czynników wpływających na sen oraz wdrożenie sprawdzonych metod poprawy jego jakości jest kluczowe dla naszego zdrowia, samopoczucia i produktywności. Pamiętajmy, że dobrze przespana noc to inwestycja w lepsze jutro – zarówno dla nas samych, jak i dla całej gospodarki.
Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.
Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.
Hej! To też może Cię zainteresować!
Incydent w Szkole Podstawowej w Kielnie błyskawicznie stał się tematem debaty. Do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. W centrum medialnych wpisów stanęła nauczycielka, oskarżona o wyrzucenie krzyża do śmieci. Kobieta jednak przerwała milczenie, tłumacząc, że padła ofiarą manipulacji, a spór o wiarę został sztucznie wywołany wokół „zabawki”. Zobaczmy jak łatwo szkolny incydent może stać się narzędziem w politycznej walce.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że we wtorek ustawa budżetowa na 2026 rok zostanie oficjalnie przekazana do Kancelarii Prezydenta. Od tego momentu Karol Nawrocki będzie miał siedem dni na podjęcie decyzji o jej przyszłości. Choć w przypadku budżetu głowie państwa nie przysługuje prawo weta, prezydent może skierować dokument do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, w tym Zbigniew Bogucki, potwierdzają, że trwają szczegółowe analizy przepisów, a ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Węgry udzieliły azylu politycznego oraz ochrony międzynarodowej byłemu ministrowi sprawiedliwości, Zbigniewowi Ziobrze.
Premier Donald Tusk poinformował o zakończeniu prac nad projektem reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), przygotowanym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Szef rządu argumentował swoją decyzję obawą przed nadmierną ingerencją urzędników w relacje między pracodawcą a zatrudnionym. Według premiera przyznanie inspektorom prawa do jednostronnej zmiany formy zatrudnienia bez wyroku sądu mogłoby negatywnie wpłynąć na kondycję przedsiębiorstw i stabilność rynku pracy.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował pakiet trzech ustaw, w tym kluczową ustawę o usługach cyfrowych (DSA), która miała dostosować polskie prawo do przepisów unijnych. Głowa państwa uzasadniła swoją decyzję ochroną wolności słowa oraz obecnością w dokumentach wadliwych zapisów legislacyjnych, które – zdaniem prezydenta – psuły pierwotnie dobre założenia projektów. Prezydent podkreślił, że regulacja cyberprzestrzeni jest konieczna, jednak nie może odbywać się poprzez wprowadzanie szkodliwych przepisów towarzyszących.
W Iranie narasta napięcie w związku z nową falą protestów wywołanych gwałtownym spadkiem wartości krajowej waluty i rosnącymi kosztami życia. Władze w Teheranie zapowiedziały zdecydowaną walkę z uczestnikami zamieszek, określając ich mianem „najemników obcych państw”. Prokuratura ostrzegła, że osoby dopuszczające się niszczenia mienia publicznego mogą zostać skazane na karę śmierci, co stanowi wyraźny sygnał zaostrzenia polityki wobec opozycji.
Internet obiegła informacja, która została uznana za prawdziwą: OpenAI ma wykupić aplikację Pinterest.
Relacje między USA a Danią weszły w fazę napięcia w związku z nasilonymi działaniami administracji Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Duńskie kręgi wojskowe oraz media wskazują na stosowanie przez Waszyngton metod z pogranicza wojny hybrydowej, obejmujących operacje informacyjne, próby infiltracji lokalnego społeczeństwa oraz promowanie narracji osłabiających więzi wyspy z Kopenhagą. Działania te, obejmujące m.in. powołanie specjalnego wysłannika USA ds. Grenlandii, są przez część obserwatorów interpretowane jako realizacja strategii faktów dokonanych, mającej na celu przejęcie kontroli nad tym terytorium.
Podczas spotkania tzw. koalicji chętnych w Paryżu, premier Donald Tusk przedstawił rolę Polski w nadchodzącym procesie pokojowym oraz stabilizacji regionu po zakończeniu działań zbrojnych. Szef rządu poinformował, że Warszawa znajdzie się w wąskim gronie państw wiodących, odpowiedzialnych m.in. za kwestie logistyczno-organizacyjne oraz wypracowanie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Choć rozmowy nabierają konkretnego kształtu, polski premier wyraził dystans wobec obecnego stanowiska Rosji, podkreślając potrzebę wywarcia na Moskwę skutecznej presji międzynarodowej.
Przez długi czas w debacie publicznej padały sformułowania, takie jak: „Lampka czerwonego wina do obiadu to samo zdrowie” lub „Jedno piwo to nie piwo, a dwa piwa jak pół piwa”. Takie stwierdzenia utrwaliły się w naszym społeczeństwie i wprowadziły kulturę „picia niskiego ryzyka”.