fot. x.com / @ThuanGlobal
Prezydent Donald Trump podpisał ustawę o finansowaniu rządu, kończąc tym samym trwający niemal 43 dni najdłuższy paraliż pracy federalnych agencji w historii Stanów Zjednoczonych. Ustawa została przyjęta w Izbie Reprezentantów w środę wieczorem stosunkiem głosów 222 do 209, przy niewielkim poparciu ze strony Demokratów. Decyzja ta nastąpiła po tym, jak w poniedziałek pakiet przeszedł przez Senat dzięki kompromisowi, który zapewnił wymagane 60 głosów. Podpis prezydenta spowodował natychmiastowy powrót rządu do normalnej pracy i zagwarantował wypłacenie zaległych wynagrodzeń tysiącom pracowników federalnych, którzy przez ponad sześć tygodni pracowali bezpłatnie lub przebywali na przymusowych urlopach.
Przyjęty pakiet gwarantuje przedłużenie finansowania rządu do końca stycznia oraz zapewnia całoroczne środki dla wybranych agencji. Choć Republikanie zdołali przekonać część Demokratów do poparcia ustawy, przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson triumfalnie ogłosił, że „shutdown Demokratów nareszcie się zakończył”, przerzucając całą odpowiedzialność za kryzys na opozycję. Tymczasem sondaże opinii publicznej wskazują, że Amerykanie obarczają winą za całe zamieszanie obie główne partie polityczne.
Mimo zakończenia kryzysu, polityczna walka trwa. Prezydent Trump, krytykując Demokratów, określił ich stanowisko jako „bardzo złe” i wezwał członków własnej partii do zaprzestania stosowania taktyki filibuster w Senacie, która wymaga 60 głosów do uchwalenia prawa. Co więcej, w pakiecie, na którym zależało Demokratom, nie zagwarantowano przywrócenia dopłat do ubezpieczeń zdrowotnych, co oznacza, że spory budżetowe i ideologiczne powrócą na salony Kongresu w ciągu najbliższych tygodni.