język ukraiński jako drugi język obcy w szkołach wyjaśnienie mein dementuje pogłoski
język ukraiński jako drugi język obcy w szkołach wyjaśnienie mein dementuje pogłoski

Język ukraiński jako drugi język obcy w szkołach? Wyjaśnienie MEN dementuje pogłoski

Język ukraiński jako drugi język obcy w szkołach? Wyjaśnienie MEN dementuje pogłoski

W ostatnich dniach polską przestrzeń publiczną zalała fala pogłosek i nieprawdziwych informacji dotyczących rzekomego wprowadzenia języka ukraińskiego jako drugiego języka obcego w polskich szkołach. Doniesienia te, które szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, wywołały spore poruszenie i dyskusję.

Geneza fałszywych doniesień

Początkiem tej fali dezinformacji było rozpowszechnienie wiadomości 5 czerwca 2025 roku, między innymi przez polityka Konfederacji, Pawła Usiądka, na platformie X. Twierdził on, że Ministra Edukacji Barbara Nowacka, podczas spotkania z ukraińską delegacją w Warszawie, które miało miejsce 29 maja 2025 roku, rzekomo miała zadeklarować wsparcie dla takiego rozwiązania. Warto zaznaczyć, że w tym czasie w Warszawie faktycznie obecny był Oksen Lisowy, Minister Edukacji i Nauki Ukrainy.

Stanowcze sprostowanie Ministerstwa Edukacji Narodowej

W odpowiedzi na te szeroko rozpowszechnione, a zarazem nieprawdziwe doniesienia, Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) wydało stanowcze sprostowanie, mające na celu rozwianie wszelkich wątpliwości i uspokojenie opinii publicznej. Resort kategorycznie zdementował krążące informacje, określając je mianem „wymysłów” i jednoznacznie stwierdzając ich fałszywość.

MEN podkreśliło z całą mocą, że nie planowało i obecnie nie planuje wprowadzać języka ukraińskiego jako drugiego obowiązkowego języka obcego w polskich szkołach. Co więcej, Ministerstwo zaznaczyło, że nie będzie narzucało szkołom organizacji takich lekcji, pozostawiając decyzję w tej kwestii w ich gestii, jeśli taka inicjatywa miałaby się pojawić w przyszłości.

Dementi dotyczące programów nauczania i egzaminu ósmoklasisty

Sprostowanie Ministerstwa Edukacji Narodowej objęło również inne aspekty krążących plotek. Resort kategorycznie zdementował doniesienia o rzekomym rozpoczęciu prac nad programami nauczania języka ukraińskiego, które miałby prowadzić dr Paweł Lewczuk z ISPAN. Te informacje również okazały się być bezpodstawne. Ponadto, Ministerstwo jednoznacznie zaprzeczyło plotkom, jakoby chciało włączyć język ukraiński do egzaminu ósmoklasisty, co wywołałoby istotne zmiany w systemie edukacji i budziłoby zrozumiałe obawy wśród uczniów i rodziców.

Jasne stanowisko resortu

Podsumowując, język ukraiński nie zostanie wprowadzony jako drugi obowiązkowy język obcy w polskich szkołach. Ministerstwo Edukacji Narodowej stanowczo i jednoznacznie zdementowało wszelkie pojawiające się w tej sprawie pogłoski. MEN podkreśliło, że doniesienia o jego obligatoryjnym nauczaniu, włączaniu do egzaminu ósmoklasisty czy rzekomym rozpoczęciu prac nad programami nauczania są całkowicie fałszywe i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Decyzje o architekturze informatycznej państwa rzadko trafiają na czołówki gazet. Ale tym razem sprawa jest zbyt poważna, żeby milczeć. 27 października 2025 roku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał list intencyjny z amerykańską korporacją Palantir Technologies. Minister nazwał ten dokument „krokiem milowym”.

Dla wielu Warszawa wciąż pozostaje miastem, z którego można być dumnym. W końcu w trakcie II wojny światowej ponad 80 procent jej zabudowy legło w gruzach, a dziś trzeba uważnie przyjrzeć się różnym uliczkom, by rzeczywiście dostrzec ślady tej katastrofy. Warszawa ma drapacze chmur, osiedla premium, jedyne w Polsce metro, prestiżowe uczelnie i status największej polskiej metropolii. Jednak odłóżmy na chwilę na bok patetyczne opowieści o mieście feniksie, które znamy z podręczników i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zadajmy sobie pytanie: czy współczesna Warszawa jest rzeczywiście dobrze funkcjonującą metropolią, czy może stoi na glinianych nogach?

Relacje polsko-ukraińskie już od dłuższego czasu są napięte, lecz ostatnie wydarzenia dolały kilku litrów oliwy do ledwo tlącego się ognia. Decyzją prezydenta Ukrainy jednostka specjalna SSO „Północ” otrzymała imię „Bohaterów UPA”. Kto na lekcjach historii nie uważał, powinien dokładnie przeczytać następne zdania. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) powstała pod koniec 1942 roku i była ściśle powiązana z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów) kierowaną przez Stepana Banderę.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową Konstytucją RP - projektem, który już na starcie wywołał szeroką debatę polityczną i medialną

Firmy są w stanie przekroczyć granice smaku, szacunku i godności, aby zyskać rozgłos. Jednak czy warto? To pytanie głośno wybrzmiało w mojej głowie po ostatniej „akcji” Pasibusa, który postanowił wejść z butami w świat streamingu.