Kijów – Andrij Jermak, szef Biura Prezydenta Ukrainy, podał się dziś do dymisji, a rezygnacja została przyjęta przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Decyzja ta następuje wkrótce po tym, jak Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy wraz ze Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną przeprowadziły przeszukanie w jego mieszkaniu. Czynności te mają związek z głośnym śledztwem dotyczącym szeroko zakrojonej afery korupcyjnej w ukraińskim sektorze energetyki jądrowej. Jermak, bliski doradca i przyjaciel Zełenskiego, zapowiedział pełną współpracę ze śledczymi.
W wieczornym orędziu do narodu prezydent Zełenski potwierdził przyjęcie dymisji, zaznaczając, że jest wdzięczny Jermakowi za jego dotychczasową pracę, w szczególności za patriotyczne reprezentowanie ukraińskiego stanowiska w negocjacjach. Pomimo spekulacji wiążących dymisję bezpośrednio z przeszukaniem, Zełenski podkreślił chęć uniknięcia plotek. Dodał również, że już jutro przeprowadzi konsultacje w sprawie wyboru nowego szefa Biura. Dekret o dymisji Jermaka został już opublikowany.
Afera korupcyjna w sektorze energetycznym, w której śledztwo trwało 15 miesięcy, wstrząsnęła Ukrainą. NABU i SAP poinformowały, że w procederze systematycznego pobierania łapówek od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych, Enerhoatomu, podejrzanych jest siedem osób. Według służb, łapówki miały wynosić od 10 do 15% wartości kontraktów. Choć Jermak nie został formalnie oskarżony, w przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie o jego możliwym udziale w skandalu, co przyczyniło się do obecnej destabilizacji na szczytach władzy.