Dziś rosyjskie myśliwce MiG-31 naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii w rejonie wyspy Vaindloo. Samoloty przebywały w estońskiej przestrzeni powietrznej przez około 12 minut. W odpowiedzi na incydent, ministerstwo spraw zagranicznych Estonii wezwało chargé d’affaires Rosji i wręczyło mu notę protestacyjną.
Minister spraw zagranicznych, Margus Tsahkna, oświadczył, że było to już czwarte naruszenie w tym roku, które uznał za „bezprecedensową bezczelność”. Podkreślił również, że konieczne jest nasilenie politycznej i gospodarczej presji na Rosję.
Według estońskich służb, rosyjskie myśliwce nie miały włączonych transponderów, a ich załogi nie nawiązały kontaktu z estońską kontrolą ruchu lotniczego. Incydent spotkał się z natychmiastową reakcją NATO, które przechwyciło samoloty i określiło ich zachowanie jako „lekkomyślne”.