Gov.pl, CC BY 3.0 PL, via Wikimedia Commons
Tuż po zaprzysiężeniu prezydent Nawrocki zdążył podjąć decyzję o niepodpisaniu kilku projektów ustaw. Na liście znalazła się m.in. ustawa o krajowym kodeksie skarbowym, która zakładała nowelizację Kodeksu karnego skarbowego oraz Ordynacji podatkowej. Projekt przewidywał obniżenie kar za przestępstwa skarbowe o charakterze formalnym.
Obecnie szeroko komentowana jest jednak jego wypowiedź dotycząca pomocy dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce.
– Ustawa, którą otrzymałem, nie dokonuje korekty, wokół której toczyła się debata publiczna. Ja zdania nie zmieniam i zamierzam wykonywać swoje zobowiązania. Uważam, że świadczenie 800+ powinno przysługiwać tylko tym Ukraińcom, którzy podejmują wysiłek pracy w Polsce – powiedział prezydent.
Nowelizacja ustawy o pomocy dla obywateli Ukrainy zakładała m.in. uszczelnienie systemu udzielania wsparcia. Przepisy miały wykluczać możliwość nadawania uprawnień osobom przekraczającym granicę krótkoterminowo w ramach tzw. małego ruchu granicznego.
Projekt doprecyzowywał również przesłanki przyznawania świadczenia 800+, tak aby obejmowało ono także dzieci, które ukończyły szkołę ponadpodstawową przed 18. rokiem życia, o ile kontynuują naukę – czy to na uczelni, czy na kwalifikacyjnych kursach zawodowych.
Decyzja prezydenta i jego słowa wywołały podzielone reakcje. Część polityków i komentatorów popiera stanowisko Nawrockiego, wskazując na konieczność priorytetyzacji wsparcia dla Polaków w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Inni uznają jednak, że jego wypowiedzi mają charakter ksenofobiczny i są szkodliwe dla relacji polsko-ukraińskich.