ZUS uzna śluby osób tej samej płci

ZUS uzna śluby osób tej samej płci

Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował przełomowy komunikat, w którym zadeklarował, że po dokonaniu transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa pary jednopłciowe będą traktowane na równi z innymi małżeństwami w zakresie ubezpieczeń społecznych. Decyzja ta jest bezpośrednim następstwem historycznego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z marca 2026 roku, który nakazał polskim urzędom transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. Dzięki temu obywatele, którzy sformalizowali swoje związki poza granicami kraju, zyskają dostęp do świadczeń, które dotychczas były blokowane przez brak uznawania takich dokumentów w polskim porządku prawnym.

 

W praktyce oznacza to, że po uzyskaniu dokumentu z USC małżonkowie tej samej płci będą mogli ubiegać się o zasiłki opiekuńcze, zasiłki pogrzebowe oraz renty rodzinne na takich samych zasadach, jak pary heteroseksualne. Wiceminister rodziny Sebastian Gajewski podkreślił, że do wprowadzenia tych zmian nie jest potrzebna nowa ustawa, gdyż wystarczającą podstawą są przepisy Konstytucji oraz prawo Unii Europejskiej. 

Mimo że środowiska konserwatywne alarmują o naruszeniu porządku konstytucyjnego, NSA w uzasadnieniu wyroku jednoznacznie stwierdził, że artykuł 18 Konstytucji nie stanowi przeszkody dla transkrypcji i nie może być interpretowany jako zakaz uznawania związków osób tej samej płci. Wewnątrz koalicji rządzącej utrzymuje się jednak wyraźny podział: o ile Lewica forsuje szybkie zmiany drogą rozporządzeń, o tyle MSWiA kierowane przez Koalicję Obywatelską sugeruje konieczność zmian ustawowych, a premier Donald Tusk dystansuje się od unijnych nakazów w tej kwestii. Dla wielu osób decyzja ZUS to koniec niepewności prawnej, choć pełne wdrożenie inkluzywnych standardów w administracji pozostaje przedmiotem politycznych i technicznych sporów

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Przemysł odzieżowy jako źródło 10% globalnej emisji gazów cieplarnianych i narastający problem mikroplastiku w ekosystemach wodnych. Skala zanieczyszczeń generowanych przez model ultra-fast fashion oraz mechanizmy greenwashingu maskujące realny wpływ syntetycznych tkanin na środowisko.

Sejm podjął ostateczną decyzję w sprawie głośnej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, znanej szerzej jako lex kibic, jednak koalicja rządząca nie zdołała odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego. Do przełamania prezydenckiego sprzeciwu zabrakło dokładnie dwudziestu głosów, co oznacza, że jedna z najbardziej wyczekiwanych reform wymiaru sprawiedliwości trafia obecnie do kosza. Ustawa miała wprowadzić istotne zmiany w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania oraz zakazać wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów, co zdaniem projektodawców miało ukrócić wieloletnie nadużycia i wzmocnić gwarancje obywatelskie w starciu z aparatem państwowym.

Parlament Europejski zakończył właśnie kluczowe głosowanie nad projektem Chat Control (raport Sippel A10-0040/2026), który budził ogromne obawy o naszą prywatność.

Przemysł odzieżowy jako źródło 10% globalnej emisji gazów cieplarnianych i narastający problem mikroplastiku w ekosystemach wodnych. Skala zanieczyszczeń generowanych przez model ultra-fast fashion oraz mechanizmy greenwashingu maskujące realny wpływ syntetycznych tkanin na środowisko.

Premier Donald Tusk wydał niezwykle stanowcze oświadczenie, w którym podkreślił, że promowanie działań Viktora Orbana nie leży w interesie Rzeczypospolitej Polskiej. Szef rządu wprost nazwał politykę prowadzoną przez Budapeszt prorosyjską oraz antyunijną, wskazując, że takie podejście uderza w same fundamenty polskiego bezpieczeństwa narodowego. To wystąpienie jest uznawane za jeden z najostrzejszych sygnałów w relacjach na linii Warszawa-Budapeszt w ostatnich latach, kładący kres dotychczasowej współpracy opartej na wspólnej krytyce instytucji europejskich.