Sytuacja na stacjach benzynowych stała się na tyle poważna, że głos w sprawie zabrało Ministerstwo Obrony Narodowej, wskazując na strategiczny wymiar problemu. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oficjalnie zadeklarował, że rząd bacznie przygląda się rosnącym kosztom tankowania i jest gotowy do podjęcia zdecydowanych kroków stabilizacyjnych.
Wicepremier podkreślił, że bezpieczeństwo paliwowe jest nierozerwalnie związane z obronnością kraju oraz sprawnym funkcjonowaniem sił zbrojnych. Resort obrony narodowej analizuje obecnie możliwości wsparcia innych ministerstw w działaniach mających na celu ochronę obywateli przed gwałtownymi wahaniami cen na rynkach światowych.
Wśród rozważanych scenariuszy znajduje się wykorzystanie mechanizmów kontrolnych oraz ścisła współpraca z państwowymi spółkami energetycznymi. Przedstawiciele rządu uspokajają, że państwo posiada odpowiednie zasoby i narzędzia, aby w razie konieczności skutecznie interweniować i zapewnić stabilność dostaw dla wszystkich odbiorców.