Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wydał przełomowy wyrok w precedensowej sprawie o naruszenie dóbr osobistych, uznając, że szkoła ma obowiązek respektowania tożsamości płciowej uczniów. Sprawa dotyczyła sytuacji, w której osoba transpłciowa funkcjonuje w ramach odczuwanej tożsamości płciowej, ale nie przeszła jeszcze przez sądowe uzgodnienie płci. Wyrok ten potwierdza, że prawo do tożsamości płciowej jest chronionym dobrem osobistym, a placówki edukacyjne muszą zapewniać odpowiednie warunki rozwoju w poszanowaniu indywidualności każdego dziecka.
Wydarzenie to jest doniosłe w praktyce, ponieważ ucina dyskusje dotyczące m.in. używania przez nauczycieli imienia innego niż metrykalne. Choć fundacje takie jak fundacja Kai Godek rozsyłały opinie prawne sugerujące, że nauczyciele nie mogą zwracać się do uczniów imieniem tożsamościowym, Sąd przyznał rację stronie skarżącej. Orzeczenie wskazuje, że system oświaty ma obowiązek zapewniać rzetelną wiedzę i bezpieczeństwo, a nie służyć komfortowi wyznawania poglądów kosztem godności młodych ludzi.
Po wielu bojach prawnych prawomocnie uznano, że pozytywne działania szkół zapewniające poszanowanie tożsamości należy przyjmować z aprobatą. Sądowe rozstrzygnięcie staje się fundamentem dla ochrony praw osób LGBTQIA+ w polskim systemie edukacji, przeciwdziałając dyskryminacji i hejtowi. Wyrok ten przypomina, że szkoła jest zobowiązana do ochrony godności i szacunku wszystkich uczniów, bez względu na etap formalnego uzgadniania płci metrykalnej.