fot. Daniel Torok / Official White House Photo
Prezydent USA, Donald Trump, zabrał głos w sprawie utworzenia potencjalnej „wolnej strefy ekonomicznej” we wschodnim regionie Donbasu na Ukrainie. Choć nazwał sytuację „bardzo skomplikowaną”, wyraził przekonanie, że koncepcja ta mogłaby odnieść sukces i jest pożądana przez „wiele osób”. Zapytany przez dziennikarzy, Trump podkreślił swój nadrzędny cel, jakim jest powstrzymanie strat w ludziach w trwającym konflikcie.
Tę propozycję skomentował również prezydent Ukrainy. Zgodnie z jego relacją, idea amerykańska zakłada utworzenie wolnej strefy na części terytorium Donbasu. W ramach potencjalnego porozumienia pokojowego z Rosją, siły ukraińskie miałyby się wycofać z tych obszarów. Prezydent Ukrainy sugeruje jednak, że kwestia Donbasu powinna zostać ostatecznie rozstrzygnięta przez naród ukraiński, np. w drodze referendum lub wyborów.
Wizja USA dla obwodu donieckiego miałaby polegać na wycofaniu Sił Zbrojnych Ukrainy z kontrolowanych terenów, bez jednoczesnego wkroczenia tam wojsk rosyjskich. Prezydent Ukrainy postawił jednak pytanie o symetrię działań, zauważając, że jeśli od strony ukraińskiej oczekuje się wycofania na pewną odległość, to ten sam krok powinien zostać podjęty przez drugą stronę konfliktu.