fot. x.com / NawrockiKn
W piątek, 14 listopada 2025 roku, minęło 100 dni od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji Prezydent spotkał się z sympatykami w Mińsku Mazowieckim, gdzie zadeklarował chęć pracy dla wszystkich Polaków, w tym tych, którzy na niego nie głosowali. Nawrocki, cieszący się dużą popularnością wśród młodzieży, wyraził głęboką wiarę w to, że „Znajdzie się taki polski Sejm i parlament”, który poprze jego wizję ambitnego narodu, stawiającego na rozwój, rodzinę i walkę z kryzysem demograficznym. Wiec, podczas którego skandowano hasło „Druga kadencja”, zakończył słowami: „Zostało nam 1725 dni wspólnej walki” o przyszłość kraju.
Głównym tematem wystąpienia było podsumowanie aktywności legislacyjnej. Prezydent odparł zarzuty krytyków z Koalicji Obywatelskiej, którzy nazywają go „Wetomatem”. Podkreślił, że w ciągu 100 dni podpisał 70 ustaw, a zawetował jedynie 13. Tłumaczył, że wetuje ustawy, które nie służą Polakom, budzą kontrowersje lub nie są wynikiem parlamentarnego kompromisu, jednocześnie podpisując te dobre, dotyczące m.in. deregulacji i wypełniania zobowiązań międzynarodowych. Wśród swoich 11 inicjatyw ustawodawczych, Nawrocki wymienił propozycje zerowego PIT dla rodzin z trójką dzieci oraz obniżenie cen prądu, co spotkało się z pozytywną reakcją części ekspertów.
Prezydent odniósł się także do kontrowersyjnej ustawy o pomocy Ukraińcom. Przypomniał, że zawetował pierwotny projekt, gdyż nie uwzględniał on ograniczenia świadczenia 800+ tylko dla pracujących Ukraińców. Mimo niezadowolenia z ostatecznej wersji, podpisał ją, aby uniknąć chaosu, ale jednocześnie ostrzegł, że było to „po raz ostatni”. Prezydent zaznaczył, że w trzecim roku wojny mniejszość ukraińska w Polsce powinna być traktowana „tak samo jak wszystkie inne mniejszości narodowe w Polsce”. Jednocześnie zaapelował do rządu o stworzenie rozwiązań, które w przyszłości zabezpieczą zarówno dobrobyt Polaków, jak i pobyt obywateli Ukrainy w kraju.