Nowy gracz na prawicowym rynku telewizyjnym. Czy stanowi konkurencję dla TV Republika i wPolsce24?

Nowy gracz na prawicowym rynku telewizyjnym. Czy stanowi konkurencję dla TV Republika i wPolsce24?

fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL

W obliczu zagrożenia bezpieczeństwa narodowego media informacyjne w Polsce zostały wystawione na próbę szybkości, rzetelności i odpowiedzialności przekazu. Raport KRRiT analizuje działania stacji telewizyjnych podczas wrześniowego incydentu z rosyjskimi dronami, ujawniając zarówno wzorce profesjonalizmu, jak i napięcia w prawicowym segmencie rynku medialnego.

Co wynika z raportu KRRiT?

Wczoraj Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podzieliła się wynikami raportu monitoringu programów informacyjnych. Dokument dotyczy wydarzeń z 9 września 2025 roku, kiedy około godziny 23.30 odnotowano pierwsze naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Ostatnie naruszenie odbyło się dzień później, o godzinie 6.30. Analiza KRRiT opiera się na 120 godzinach materiału opublikowanego przez TVP Info, TVN24, Polsat News, Republika TV i wPolsce24. Zdaniem instytucji nie znaleziono treści zakazanych w rozumieniu art. 18 ustawy o radiofonii telewizji:

Art. 18. 1. Audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym (…)

Wówczas media apelowały o spokój, korzystanie z oficjalnych źródeł i ostrzegały przed dezinformacją. W obliczu wydarzenia w przekazie pojawiły się wątki bieżącej rywalizacji politycznej, których charakter KRRiT uznała za incydentalny i niewpływający na ogólny przekaz. Pierwsze informacje o ataku zaczęły docierać do redakcji przed godziną 1.00 w nocy i jedynie Telewizja Republika nadawała program na żywo. W tym samym czasie inne stacje emitowały powtórki i dopiero po 5.00 nad ranem uruchomiono tryb wydań specjalnych.

W praktyce oznacza to, że pełnoskalowe poranne relacje ruszyły około sześciu godzin po rozpoczęciu rosyjskiej operacji dronowej.

Monitoring KRRiT potwierdził jednak, że, mimo różnic w tempie reakcji, standardy ustawowe zostały zachowane. W sytuacji kryzysowej media skoncentrowały się na informowaniu: prezentowały stanowiska wojska, władz i służb, relacje reporterów oraz komentarze ekspertów.

KRRiT kontra TV Republika

Choć monitoring przyniósł Republice pozytywną ocenę, obecnie trwa spór dotyczący sposobu opłacania przez stację koncesji. Stacja Tomasza Sakiewicza nie uiściła w terminie pełnej drugiej rocznej raty (ponad 1,785 mln zł) i zwróciła się o możliwość spłaty w ratach miesięcznych. Zapłaciła dotąd 1 173 814 zł, a kolejne kwoty przekazywała sukcesywnie – m.in. za emisję do końca marca i następnie do końca kwietnia – mimo że KRRiT nie wyraziła zgody na taki tryb rozliczenia.

Sprawa podzieliła członków KRRiT. Po postawieniu byłego przewodniczącego Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu decyzje w Radzie muszą zapadać jednomyślnie. W głosowaniu nad wnioskiem TV Republika dwóch członków było „za”, a dwóch „przeciw”, co utrzymuje sytuację w stanie patowym.

Przypomnijmy, że w skład Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wchodzi obecnie pięć osób: dr Agnieszka Glapiak – Przewodnicząca KRRiT (powołana przez Sejm RP 15 września 2022 r.), dr hab. Hanna Karp, prof. AKSiM – Zastępca Przewodniczącego KRRiT (powołana przez Prezydenta RP 3 października 2022 r.), dr hab. Tadeusz Kowalski, prof. UW – Członek KRRiT (powołany przez Senat RP 4 sierpnia 2022 r.), Marzena Paczuska – Członek KRRiT (powołana przez Prezydenta RP 3 października 2022 r.) oraz Maciej Świrski – Członek KRRiT (powołany przez Sejm RP 15 września 2022 r.).

W praktyce oznacza to, że większość obecnego składu Rady została wskazana przez Sejm RP, kiedy większość miał PiS bądź przez Andrzeja Dudę.

Sytuacja, w której jedna ze stacji o wyraźnym profilu ideowym pozostaje w napięciu proceduralnym z KRRiT, rodzi pytania o stabilność rynku i przejrzystość zasad. Czy mamy do czynienia wyłącznie z technicznym sporem finansowym? A może to element szerszej układanki, w której kwestie regulacyjne i polityczne zaczynają się przenikać?

Nowy gracz na prawicowym rynku telewizyjnym – Newsmax Polska

Projekt ten jest powiązany z amerykańskim Newsmax, który lokalni uważają za konserwatywny kanał informacyjny, adresowany do widzów poszukujących alternatywy wobec głównego nurtu medialnego.

Newsmax powstał w USA w 2014 roku, jako konkurencja dla Fox News. Najwięcej widzów zdobył w 2020 roku, kiedy w przeciwieństwie do starszego prawicowego „brata”, nie ogłosił Joe Bidena jako zwycięzcy wyborów prezydenckich. Stacja jest znana z szerzenia teorii spiskowych i otwartego wyrażania poparcia względem Donalda Trumpa. W związku z wydarzeniami sprzed 6 lat otrzymali nawet zarzuty o zniesławienie, gdyż sugerowali, że dostawca urządzeń do głosowania, firma Smartmatic, miała sfałszować wyniki wyborów.

Wcześniej zmodyfikowano linię programową Newsmax Balkans, a w maju 2025 roku prezes Telekom Srbija, Vladimir Lučić, zapowiedział w rozmowie z tą stacją jej dalszą transformację w projekt pod nazwą Newsmax Europe. Jak podkreślił, celem jest stopniowa ekspansja na kolejne rynki medialne w Europie, w tym m.in. do Polski, Słowacji, Czech, Węgier, Rumunii, Albanii oraz Grecji.

Projekt ma ruszyć w pierwszym kwartale 2026 roku jako portal internetowy, a następnie uruchomiona zostanie telewizyjna w jednym z warszawskich studiów telewizyjnych, które stacja miała wynająć. Newsmax Polska spod spółki Adria DTH B.V aktualnie prowadzi rekrutację m.in. na stanowiska biurowe, zarządcze czy dziennikarskie. Na jednym z serwisów rekrutacyjnych, oferty nie zawierają konkretnej stawki, lecz przekonują o „konkurencyjnej wysokości wypłat” oraz o „lepszych benefitach”.

Projekt Newsmax Polska wpisuje się w szersze plany ekspansji marki w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Ekspansja takiego formatu na polski rynek oznacza potencjalne przetasowanie sił w segmencie prawicowych mediów informacyjnych. Nowy podmiot może przyciągnąć część widowni, reklamodawców, a także wprowadzić amerykański model narracji politycznej – bardziej dynamiczny, spolaryzowany i silnie oparty na wyrazistych osobowościach.

Prawicowy segment rynku medialnego w Polsce wchodzi w moment próby. To nie tylko kwestia oglądalności czy finansów, lecz także pytanie o to, kto i na jakich zasadach będzie kształtował narrację w czasie kryzysów międzynarodowych. A w świecie, w którym informacja stała się jednym z głównych pól walki, stawka jest znacznie wyższa niż pojedyncza koncesja czy nowa ramówka.

Stawiamy na transparentność i profesjonalizm. Korzystamy ze zróżnicowanego finansowania, w tym z dotacji, aby budować silne media obywatelskie.

Fundamentem naszej wolności słowa pozostają jednak darowizny od Was. Wspólnie tworzymy rzetelne dziennikarstwo. Twoja wpłata to bezpośrednia inwestycja w prawdę i merytoryczną walkę z dezinformacją.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z naszymi działaniami! Zapisz się do newslettera, aby nie przegapić nadchodzących wydarzeń, nowych publikacji i ważnych ogłoszeń.


Hej! To też może Cię zainteresować!

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję, która wywołała ogromne poruszenie w sektorze rolnym, oficjalnie wetując ustawę o „aktywnym rolniku”. Mimo płomiennych apeli ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, który jeszcze na kilka godzin przed decyzją prosił o podpis, głowa państwa uznała, że nowe przepisy uderzają w fundamenty polskiej wsi. Prezydent w swoim oświadczeniu podkreślił, że nie może dopuścić do wejścia w życie regulacji, które jego zdaniem premiują wielkie podmioty kosztem mniejszych, rodzinnych gospodarstw, stanowiących zgodnie z Konstytucją podstawę ustroju rolnego państwa.

W czwartek rano policja zatrzymała Andrew Mountbatten‑Windsor, młodszego brata króla Karola III, byłego księcia Yorku, w dniu jego 66. urodzin. Funkcjonariusze przybyli do jego domu na posiadłości Sandringham w hrabstwie Norfolk i aresztowali pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego.

MSWiA wraz z Państwową Strażą Pożarną wydały pilny komunikat, w którym stanowczo dementują nieprawdziwe informacje o rzekomych wadach bezpłatnych czujek dymu i tlenku węgla. Ostrzeżenie dotyczy spekulacji, które są niezgodne z faktami i wprowadzają niepotrzebny niepokój wśród obywateli. Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu, urządzenia te są w pełni sprawne, spełniają normy bezpieczeństwa, a do służb nie wpłynęło dotąd ani jedno zgłoszenie potwierdzające wadliwość dystrybuowanego sprzętu.

W polskim parlamencie trwają prace nad propozycją, która może całkowicie zmienić sposób, w jaki wierni wspierają finansowo związki wyznaniowe. Wszystko zaczęło się od obywatelskiej petycji, która wpłynęła do Senatu w czerwcu 2025 roku. Jej autor proponuje, abyśmy odeszli od obecnego systemu dotacji z budżetu państwa na rzecz bezpośredniej daniny płaconej przez samych zainteresowanych. Rozwiązanie to jest wzorowane na sprawdzonym modelu niemieckim, gdzie to wierni biorą na siebie główny ciężar utrzymania swoich wspólnot religijnych.

Rada Ministrów przyjęła 17 lutego 2026 roku projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który ma na celu istotne wzmocnienie ochrony praw pracowniczych oraz ograniczenie nadużywania tak zwanych fikcyjnych umów. Kluczową zmianą jest wyposażenie inspektorów pracy w uprawnienie do przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę na drodze decyzji administracyjnej. Rozwiązanie to będzie stosowane w sytuacjach, gdy praca jest faktycznie wykonywana w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy, czyli pod kierownictwem pracodawcy, w określonym przez niego miejscu i czasie oraz za wynagrodzeniem.